11.7.10

Odpowiedzialność wspólników spółki jawnej

Zakładanie, przekształcenia, rejestracja spółek

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie

z dnia 13 stycznia 2010 r.

I ACa 978/2009

Zaprzestanie działalności spółki jawnej, a nawet jej rozwiązanie, nie zwalnia wspólników z odpowiedzialności za jej długi.

Chodzi o tzw. subsydiarną odpowiedzialność, która polega na tym, że wierzyciel spółki może prowadzić egzekucję z majątku wspólnika, gdy egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna (art. 31 kodeksu spółek handlowych). Co więcej, można pozwać wspólnika razem ze spółką, zanim egzekucja z jej majątku okaże się (formalnie) bezskuteczna, czyli niejako na zapas. Kwestię subsydiarnej odpowiedzialności bada się na etapie nadawania wyrokowi tzw. klauzuli wykonalności.


 

Zakładanie, przekształcenia, rejestracja spółek

Uchwała Sądu Najwyższego - Izba Cywilna

z dnia 4 września 2009 r.

III CZP 52/2009

Wykreślenie spółki jawnej z rejestru przedsiębiorców nie wyłącza nadania na podstawie art. 778[1] k.p.c. tytułowi egzekucyjnemu wydanemu przeciwko spółce klauzuli wykonalności przeciwko wspólnikowi ponoszącemu odpowiedzialność za zobowiązania wymienione w tytule egzekucyjnym.

Przewodniczący: Sędzia SN Jacek Gudowski.

Sędziowie SN: Krzysztof Strzelczyk (sprawozdawca), Dariusz Zawistowski.

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Tomasza R. przeciwko Augustynowi B. i Wandzie H.-B. o nadanie klauzuli wykonalności przeciwko wspólnikom spółki jawnej, po rozstrzygnięciu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu jawnym w dniu 4 września 2009 r., zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Okręgowy w T. postanowieniem z dnia 7 kwietnia 2009 r. (...),

"Czy sąd nadaje klauzulę wykonalności przeciwko wspólnikom spółki jawnej na podstawie art. 778[1] kpc po wykreśleniu spółki z rejestru?"

podjął uchwałę.

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy w T. postanowieniem z dnia 12 stycznia 2009 r. oddalił wniosek o nadanie tytułowi egzekucyjnemu wydanemu przeciwko "E." spółce jawnej Producent Stolarki Budowlanej Augustyn B., Wanda H.- B. w E. klauzuli wykonalności przeciwko wspólnikom tej spółki Augustynowi B. i Wandzie H.- B. albowiem spółka jawna, przeciwko której tytuł był wydany została wykreślona z rejestru. Zdaniem Sądu Rejonowego nadanie klauzuli wykonalności na podstawie art. 778[1] kpc jest możliwe tylko przeciwko wspólnikom, którzy mają ten status w chwili nadania klauzuli.

Rozpoznając zażalenie, jakie na to postanowienie złożył wierzyciel, Sąd Okręgowy w T. na podstawie art. 390 § 1 kpc w związku z art. 397 § 2 kpc przedstawił do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu sformułowane wyżej zagadnienie prawne.

Zdaniem Sądu Okręgowego, brzmienie art. 778[1] kpc rzeczywiście przemawia za tym, że klauzula wykonalności nie może być wydana przeciwko byłym wspólnikom handlowej spółki osobowej, co obejmuje również sytuację, w której w chwili orzekania w przedmiocie nadania klauzuli wykonalności przedmiotowa spółka nie istnieje. Jednocześnie w ocenie tego sądu można bronić odmiennego poglądu opartego na rozwiązaniach materialnoprawnej odpowiedzialności wspólników. Wszyscy wspólnicy odpowiadają za zobowiązania spółki powstałe, gdy byli wspólnikami jak i za zobowiązania powstałe przed ich przystąpieniem do spółki (22 § 2 k.s.h. w związku z art. 31 k.s.h.). Odpowiedzialność ta trwa po ustąpieniu wspólnika ze spółki i istnieje po wykreśleniu spółki z rejestru. Z tej przyczyny klauzula wykonalności na podstawie art. 778[1] kpc odnosi się zarówno do obecnych, jak i byłych wspólników, jeśli tylko zobowiązanie spółki powstało przed wyłączeniem lub wystąpieniem wspólnika. Odmienna wykładnia uzależniałaby od zachowania wspólnika możliwość uzyskania na tej postawie klauzuli wykonalności.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Problematyka prowadzenia egzekucji przeciwko wspólnikom osobowej spółki handlowej na podstawie tytułu egzekucyjnego wydanego przeciwko handlowej spółce osobowej sięga swą genezą okresu obowiązywania w Polsce regulacji obcych państw zaborczych. Do tych zagadnień nie odniósł się Kodeks handlowy (rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 czerwca 1934 r. Dz. U. 1934 r. Nr 57 poz. 502 ze zm.). Dopiero na mocy dekretu z dnia 21 listopada 1938 r. o usprawnieniu postępowania sądowego (Dz. U. 1938 r. Nr 89 poz. 609) wprowadzono do dawnego kodeksu postępowania cywilnego (d. Kpc) art. 534 § 4(1), który stanowił, że: "na podstawie tytułu egzekucyjnego przeciwko spółce jawnej lub komandytowej sąd nada klauzulę wykonalności przeciwko każdemu wspólnikowi odpowiadającemu osobiście bez ograniczenia za zobowiązania spółki". Jednak i ten przepis nie rozstrzygnął teoretycznych sporów, które koncentrowały się na możliwości nadania klauzuli wykonalności przeciwko wspólnikowi, który wystąpił ze spółki lub został z niej wyłączony albo po wykreśleniu spółki z rejestru handlowego. W literaturze dominowało stanowisko dopuszczające nadanie w opisanych sytuacjach klauzuli wykonalności przeciwko wspólnikom spółki jawnej.

W uchwalonej dnia 17 listopada 1964 r. ustawie Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. 1964 r. Nr 43 poz. 296 ze zm.) nie było początkowo odpowiednika art. 534 § 4 d. Kpc. W tym stanie prawnym Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 15 kwietnia 1966 r. (I CZ 27/66 OSNCP 1967/2 poz. 23) uznał za dopuszczalne nadanie tytułowi egzekucyjnemu wydanemu przeciwko spółce jawnej klauzuli wykonalności przeciwko jej wspólnikowi. Przyjął bowiem, że regulacje dotyczące odpowiedzialności wspólników za zobowiązania spółki jawnej zawarte w art. 85 § 1 i art. 86 § 1 kodeksu handlowego wskazywały, że proces spółki jest "jednocześnie i automatycznie" procesem jej wspólników.

Artykuł 778[1] kpc został wprowadzony do kodeksu postępowania cywilnego z dniem 1 stycznia 2001 r. na podstawie art. 597 pkt 2 ustawy z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych (Dz. U. 2000 r. Nr 94 poz. 1037 ze zm.). W związku z jego treścią - prawidłowo zmodyfikowaną ustawą zmieniającą z dnia 2 lipca 2004 r. (Dz. U. 2004 r. Nr 172 poz. 1804) i przez to jednocześnie bardziej zbliżoną do brzmienia art. 534 § 4 d. Kpc - w literaturze zarysowały się dwa przeciwstawne stanowiska. Według jednego z nich, nadanie klauzuli wykonalności jest możliwe tylko przeciwko osobie, która jest wspólnikiem w chwili rozstrzygania o nadaniu klauzuli. Wskazuje na to wyjątkowy charakter wymienionej normy procesowej i związany z nim zakaz dokonywania wykładni rozszerzającej (por. też uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 18 grudnia 2008 r. III CZP 126/2008 OSNC 2009/11 poz. 150).

Zgodnie z odmiennym zapatrywaniem, pojęcie "wspólnik" jest użyte w art. 778[1] kpc w znaczeniu konkretnym tj. odnoszącym się do osoby ponoszącej odpowiedzialność za konkretne zobowiązania spółki powstałe w chwili, gdy była ona jej wspólnikiem lub przed jej przystąpieniem do spółki.

Sąd Najwyższy opowiada się za pozytywną odpowiedzią na pytanie postawione przez Sąd Okręgowy w T.

Brzmienie art. 778[1] kpc, które stawia się na pierwszym miejscu w porządku preferencji metod wykładni, mogłoby wskazywać, że skoro przepis ten używa pojęcia "wspólnik", to nie obejmuje swym zakresem byłego wspólnika. Z tym wnioskiem korespondowałoby założenie, że art. 778[1] kpc jako norma o charakterze wyjątkowym, pozwalająca na nadanie klauzuli wykonalności przeciwko innemu podmiotowi niż wskazany w treści tytułu egzekucyjnego, nie powinna być wykładana rozszerzające. Do podobnych argumentów odwołał się Sąd Najwyższy w wymienionej uchwale z dnia 18 grudnia 2008 r. przy ocenie zdolności upadłościowej wspólnika spółki jawnej przyjmując, że wspólnik traci tę zdolność w razie wystąpienia ze spółki.

Zdaniem Sądu Najwyższego, właściwe jest inne stanowisko, zakładające, że art. 778[1] kpc umożliwia nadanie tytułowi egzekucyjnemu klauzuli wykonalności także przeciwko jej byłemu wspólnikowi w sytuacji, w której wystąpił on ze spółki albo spółka została wykreślona z rejestru, pod warunkiem, że tytuł ten obejmowałby zobowiązanie spółki, za które ten wspólnik ponosiłby odpowiedzialność, czyli zobowiązanie powstałe w czasie uczestnictwa tego wspólnika w spółce albo przed jego przystąpieniem do spółki (por. 10 § 3, 32 k.s.h.). Za takim ujęciem przemawia przyjęcie rozumienia pojęcia "wspólnik" użytego w art. 778[1] kpc w znaczeniu konkretnym, tj. odnoszącym się do osoby ponoszącej odpowiedzialność za konkretne zobowiązania spółki. Podobnie interpretuje się pojęcie "członek zarządu" użyte w art. 299 § 1 k.s.h. dla określenia kręgu podmiotów ponoszących odpowiedzialność odszkodowawczą wobec wierzycieli spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (por. uchwałę Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2008 r. III CZP 72/2008 OSNC 2009/2 poz. 20). Według zgodnej oceny doktryny i orzecznictwa, odpowiedzialność tę ponoszą osoby będące członkami zarządu w czasie istnienia zobowiązania, którego egzekucja przeciwko spółce okazała się bezskuteczna i bez znaczenia jest, czy osoby te sprawują tę funkcję w chwili, kiedy wierzyciel występuje do sądu z roszczeniem na podstawie art. 299 k.s.h. Pojęcie "wspólnik" w postępowaniu klauzulowym użyte w art. 778[1] kpc może być rozumiane podobnie i podlega ocenie nie w chwili występowania przez wierzyciela z wnioskiem o nadanie klauzuli wykonalności, ale w chwili istotnej z punktu widzenia odpowiedzialności za zobowiązania spółki. W odniesieniu do wspólnika spółki jawnej, do nadania klauzuli wykonalności wystarczy stwierdzenie, iż osoba, przeciwko której ma być nadana klauzula wykonalności była wspólnikiem w chwili powstania zobowiązania spółki lub później przystąpiła do spółki. Przykładem takiego rozumienia pojęcia "wspólnik" w różnych konfiguracjach czasowych jest art. 10 § 3 k.s.h., który regulując odpowiedzialność za zobowiązania spółki osobowej w przypadku przeniesienia "udziału spółkowego", wymienia jednocześnie wspólnika występującego ze spółki oraz wspólnika przystępującego do spółki, pomimo iż w zwykłym trybie zbywca "udziału spółkowego" przestaje być wspólnikiem a nabywca wstępuje w jego miejsce (por. też art. 65 § 5 k.s.h.).

W ten sposób pojęcie "wspólnik" spółki jawnej będzie rozumiane jednolicie w kontekście ponoszenia odpowiedzialności za zobowiązania spółki także w normie procesowej zawartej w art. 778[1] kpc, która stanowi dopełnienie regulacji tej kwestii w kodeksie spółek handlowych. Wprawdzie chodzi o wykładnię zawartą w różnych aktach prawnych, należy jednak pamiętać, że art. 778[1] kpc w swym pierwotnym brzmieniu został wprowadzony na mocy art. 597 k.s.h. a więc tego samego aktu prawnego, w którym zawarte są art. 22 § 2, 31, 32 k.s.h.

Jak wskazano, odpowiedzialność za zobowiązania spółki jawnej i to bez ograniczenia całym swoim majątkiem ponoszą także wspólnicy, którzy wystąpili ze spółki. Poza bezpośrednim unormowaniem tej kwestii w art. 10 § 3 k.s.h. w przypadku zbycia "udziału spółkowego" kontynuację odpowiedzialności występującego wspólnika wyprowadza się między innymi z treści art. 22 § 2 i 31 k.s.h. (por. wymienioną uchwałę Sądu Najwyższy z dnia 18 grudnia 2008 r.). Nie budzi także istotnych sporów w doktrynie i orzecznictwie kwestia utrzymania odpowiedzialności wspólników za zobowiązania spółki jawnej pomimo jej wykreślenia z rejestru przedsiębiorców. Różne są tylko argumenty, które przytacza się dla usprawiedliwienia tej tezy. Uznaje się, że na podstawie art. 22 § 2 k.s.h., podobnie jak według przepisów kodeksu handlowego, każdy wspólnik za zobowiązania spółki jawnej odpowiada bezterminowo bez ograniczenia, osobiście i solidarnie z pozostałymi wspólnikami aż do chwili zaspokojenia wierzycieli spółki i odpowiedzialność ta istnieje także wówczas, gdy dłużnik główny (spółka) uległ likwidacji. Nie wyłącza jej subsydiarny i gwarancyjny charakter odpowiedzialności wspólników spółki jawnej (por. wyrok Sądu Apelacyjny w Warszawie z dnia 3 lutego 2005 r. I ACa 439/2004 LexPolonica nr 376263 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 18 grudnia 2008 r. I ACa 726/2008 Orzecznictwo Sądu Apelacyjnego w Katowicach i Sądów Okręgowych 2009/2 poz. 5 str. 20). W literaturze podkreśla się, że ta koncepcja nie przełamuje akcesoryjności zobowiązań wspólników i nie ma podstaw do przyjęcia, że wraz z rozwiązaniem spółki dochodzi do zmiany natury prawnej odpowiedzialności za jej zobowiązania albowiem nie zachodzą żadne zmiany w treści stosunków łączących wierzyciela ze spółką oraz jej wspólnikami. Utrata bytu prawnego przez jednego ze współdłużników solidarnych nie ma wpływu na odpowiedzialność pozostałych, co najwyżej, zmniejsza się liczba podmiotów odpowiedzialnych.

Według innej, aprobowanej w doktrynie koncepcji, do czasu rozliczenia się spółki z innymi uczestnikami obrotu wspólnicy spółki jawnej powinni być uznani za następców prawnych spółki w zakresie praw i obowiązków tej spółki. Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 lipca 2009 r. (II CSK 134/2009 Biuletyn Sądu Najwyższego 2009/10), kontynuując interpretację art. 67 § 1 k.s.h. przyjętą w wyroku z dnia 28 października 2005 r. (II CK 275/2005 OSP 2006/11 poz. 126), zgodnie z którą w razie, gdy wspólnicy przewidując inny sposób zakończenia działalności spółki niż przez jej likwidację nie wskażą sposobu zaspokojenia długów spółki, także innych sukcesorów spółki, powinni być uznani za następców prawnych spółki jawnej w zakresie jej zobowiązań aż do czasu rozliczenia się z wierzycielami spółki. Sąd Najwyższy uznał, że w razie ustania bytu prawnego spółki jawnej proces może toczyć się dalej z udziałem jej wspólników, a to, przy obecnej wyraźnej odrębności podmiotowej spółki jawnej i jej wspólników, musi być zapewnione w drodze odpowiedniej wykładni art. 67 § 1 k.s.h.

W piśmiennictwie podnosi się, że następstwo prawne wspólników spółki jawnej i samej spółki jest trudne do przyjęcia ze względu na odrębną - wobec odpowiedzialności spółki - subsydiarną odpowiedzialność jej wspólników (art. 31 k.s.h.). Dodać jednocześnie należy, że przepisy dotyczące cywilnoprawnej odpowiedzialności wspólników spółki jawnej w relacjach pomiędzy spółką i wspólnikami a osobami trzecimi mają charakter bezwzględnie obowiązujący. Stosunki zewnętrzne z udziałem spółki, w tym także odpowiedzialność za jej zobowiązania - jako przepisy, które mają chronić osoby trzecie - nie mogą być uchylane lub zmieniane przez wspólników ze skutkiem wobec tych osób. Wynika to z art. 34 k.s.h. obejmującego swym zakresem art. 31 k.s.h. Wprawdzie ogólna norma zawarta w art. 22 § 2 k.s.h. znajduje się poza Rozdziałem 2. "Stosunek do osób trzecich", to jednak pozostaje w silnym związku z postanowieniami o subsydiarnej odpowiedzialności. Na gruncie kodeksu handlowego kwestia ta była jednoznacznie uregulowana w art. 85, który wymieniał art. 88 - odpowiednik obecnego art. 34 kodeksu spółek handlowych. Obecne usytuowanie normy zawartej w art. 22 § 2 k.s.h., określającej odpowiedzialność cywilnoprawną miało - w uzasadnieniu projektu tej ustawy - jedynie na celu podkreślenie istotnej cechy spółki jawnej, jaką jest osobista, nieograniczona oraz solidarna pomiędzy wspólnikami oraz ze spółką ale subsydiarną w zakresie egzekucji odpowiedzialność wspólników za zobowiązania spółki. Z tych względów wspólnicy nie mogą w żaden sposób, ze skutkiem wobec osób trzecich, swej odpowiedzialności wyłączyć, czy też zmienić a jedynym wykładnikiem tej odpowiedzialności jest spełnienie normatywnych przesłanek. Według nich, wspólnicy spółki jawnej ponoszą odpowiedzialność za wszystkie zobowiązania tej spółki, zarówno za te, które powstały po ich przystąpieniu do spółki, jak i za te, które powstały wcześniej (art. 22 § 2 i 32 k.s.h.). Reguła ta pozwala stwierdzić bez żadnych wątpliwości, że osoby będące wspólnikami spółki jawnej przed jej wykreśleniem z rejestru przedsiębiorców odpowiadają za wszystkie wcześniejsze zobowiązania spółki.

Dlatego nie można przyjąć, że art. 67 k.s.h. zawiera skuteczne wobec osób trzecich upoważnienie do wskazania sukcesora lub sukcesorów spółki a tylko brak odpowiedniej uchwały wspólników uprawnia do uznania wszystkich wspólników za następców prawnych spółki. Podzielenie poglądu, iż wspólnicy mogą swobodnie modyfikować swą odpowiedzialność wobec wierzycieli spółki zwłaszcza wtedy, kiedy zaszły okoliczności prowadzące do rozwiązania spółki a wspólnicy rezygnując z przeprowadzenia likwidacji spółki postanowili w inny sposób zakończyć jej działalność, pozbawiłoby wierzycieli spółki jakiejkolwiek ochrony.

Ratione legis unormowania art. 778[1] kpc było wzmocnienie ochrony wierzycieli w przypadkach niewypłacalności osobowych spółek handlowych. Gdyby sprowadzić jego zastosowanie jedynie do sytuacji, w której dana osoba jest wspólnikiem spółki jawnej w chwili nadawania klauzuli wykonalności, wtedy znaczenie i funkcja tego przepisu zastałyby znacznie ograniczone. Poza tym nie ma żadnych powodów, aby w różny sposób traktować osoby odpowiedzialne za zobowiązania spółki jawnej w zależności od tego, czy są to "aktualni", czy też "byli" jej wspólnicy.

Z tych względów Sąd Najwyższy rozstrzygnął przedstawione zagadnienie, jak w uchwale.


 

Zakładanie, przekształcenia, rejestracja spółek

Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna

z dnia 23 kwietnia 2009 r.

IV CSK 558/2008

Umowne zwolnienie wspólnika spółki jawnej od udziału w stratach (art. 51 § 3 k.s.h.) nie modyfikuje jego odpowiedzialności na podstawie art. 22 § 2 k.s.h.


 

Przewodniczący: Sędzia SN Iwona Koper.

Sędziowie SN: Zbigniew Kwaśniewski (sprawozdawca), Dariusz Zawistowski.

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Henryka W. i Elżbiety W. przeciwko Wiesławowi B. o zapłatę, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 23 kwietnia 2009 r., skargi kasacyjnej powodów od wyroku Sądu Apelacyjnego w G. z dnia 27 czerwca 2008 r. (...),

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu w G. do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Sąd pierwszej instancji uwzględnił powództwo o zapłatę skierowane przeciwko byłemu wspólnikowi spółki jawnej "P." tytułem zwrotu pożyczki uzyskanej przez spółkę jawną na mocy umowy pożyczki z dnia 16 sierpnia 2002 r. zawartej między wymienioną spółką a powodami. Jako podstawę odpowiedzialności pozwanych za zobowiązanie spółki jawnej Sąd ten wskazał na art. 22 i 31 k.s.h.

Apelację pozwanego od tego wyroku uwzględnił Sąd Apelacyjny, który wyrokiem reformatoryjnym oddalił powództwo. W ocenie Sądu odwoławczego wykładnia postanowień ugody z dnia 25 maja 2004 r., zawartej m.in. przez powodów z pozwanymi, dokonana zgodnie z wymogami art. 65 § 2 k.c. prowadzi do wniosku, że pozwani zostali zwolnieni z obowiązku spełnienia zobowiązań kredytowych zaciągniętych przez spółkę jawną, które to zobowiązania obejmują swym zakresem także i wynikające z umowy pożyczki.

Nadto Sąd Apelacyjny stwierdził, że wspólnik a zarazem wierzyciel spółki jawnej dochodząc roszczeń od pozostałych jej wspólników na podstawie art. 22 § 2 k.s.h. musi uwzględniać swój udział w stratach spółki (art. 51 § 2 k.s.h.), ponieważ przepisy o odpowiedzialności solidarnej należy stosować z uwzględnieniem partycypowania w stratach wierzyciela spółki, a podstawą do odpowiedniego stosowania art. 376 k.c. jest art. 2 k.s.h.

W ocenie Sądu drugiej instancji, postanowienie § 3 ust. 1 wspomnianej ugody zawiera dokonane w trybie art. 392 k.c. zwolnienie pozwanych od obowiązku spełnienia zobowiązań spółki wynikających z jej zobowiązań kredytowych, a obejmujących także zobowiązanie z tytułu umowy pożyczki. Sąd Apelacyjny najpierw stanowczo stwierdził, że ugoda zawierała jednoznaczne zwolnienie z długów w rozumieniu art. 392 k.c., a następnie uznał, że ugoda obejmująca zbycie, nabycie i rozliczenie udziałów zawiera umowne przystąpienie osoby trzeciej do długu, które jest dopuszczalne w ramach swobody umów. W konsekwencji Sąd drugiej instancji stwierdził, że postanowienia ugody z dnia 25 maja 2004 r. wyłączają odpowiedzialność solidarną pozwanego jako byłego wspólnika za dług spółki wynikający z jej zobowiązań zewnętrznych. W ocenie tego Sądu użyte w § 3 ust. 1 ugody sformułowanie o "zobowiązaniach kredytowych" jest synonimem pożyczki, długu i skutecznie wyłączyło odpowiedzialność pozwanego za zobowiązania spółki wynikające z umowy pożyczki.

Skarga kasacyjna powodów, zaskarżająca wyrok w całości, oparta została na obu podstawach kasacyjnych.

Skarżący zarzucili naruszenie art. 382 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. polegające na przekroczeniu granic swobodnej oceny dowodów z zeznań pozwanego, dokonywanej przy ocenie zamiaru stron ugody co do znaczenia sformułowań "kredyty" i "zobowiązania kredytowe".

W ramach pierwszej podstawy kasacyjnej powodowie zarzucili błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie:

- art. 65 § 1 i 2 k.c. w wyniku pominięcia literalnego brzmienia tekstu ugody skutkującego błędną wykładnią oświadczeń woli stron oraz wadliwym uznaniem powoda H. W. za osobę trzecią, gdy ten jedynie poręczał za zobowiązanie odpowiadające normie art. 392 k.c.;

- art. 392 k.c. przez uznanie skuteczności zwolnienia występującego ze spółki wspólnika z długu tej spółki wobec wierzycieli, wynikającego ze stosunku zewnętrznego. Nadto powodowie zakwestionowali zamienne stosowanie instytucji zwolnienia z długu unormowanej w art. 392 k.c. z kumulatywnym przystąpieniem do długu, a w konsekwencji błędne utożsamianie odmiennych skutków prawnych wynikających ze zwolnienia z długu oraz z kumulatywnego przystąpienia do długu;

- art. 22 § 2 k.s.h. w zw. z art. 2 k.s.h. i art. 366 k.c. przez błędne uznanie, że wspólnik spółki jawnej będący zarazem jej wierzycielem nie może dochodzić od wspólników tej spółki całej kwoty jej długu, którego źródłem jest łącząca go ze spółką umowa;

- art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe przez zaniechanie zastosowania dla rozróżnienia użytych w ugodzie pojęć "pożyczka" i "kredyt".

Powodowie wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, a ewentualnie o orzeczenie co do istoty sprawy poprzez oddalenie apelacji w całości.

Pozwany w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie w całości i o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego, kwestionując zasadność poszczególnych zarzutów skargi kasacyjnej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna zasługiwała na uwzględnienie wobec oparcia jej na uzasadnionych podstawach.

Zarzuty naruszenia przepisów procesowych okazały się po części trafne, tj. w zakresie w którym nie pozostają w sprzeczności z zakazem wynikającym z art. 398[3] § 3 k.p.c. Trafnie wywiedli skarżący, że Sąd Apelacyjny pominął w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazania przyczyn uznania za niewiarygodne zeznań powoda Henryka W. czym naruszył art. 382 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. Tymczasem rozbieżność zeznań powoda z uznanymi przez ten Sąd za wiarygodne zeznaniami pozwanego w kwestii określenia zamiaru stron ugody z dnia 25 maja 2004 r. wymagała odniesienia się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do wskazania merytorycznych argumentów przemawiających w ocenie Sądu za odmową uznania za wiarygodne zeznań powoda. W tej sytuacji ocena zamiaru stron ugody co do sposobu rozumienia przez obie strony użytych w niej sformułowań okazała się jednostronna, a w konsekwencji przedwczesna, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Zasadny okazał się również zarzut naruszenia art. 65 § 1 i § 2 k.c. wskutek dokonania wykładni oświadczeń woli stron ugody z dnia 25 maja 2004 r. z pominięciem literalnego brzmienia jej postanowień. W konsekwencji doszło do utożsamienia zobowiązań wynikających z umowy pożyczki z zobowiązaniami kredytowymi przy dokonywaniu czynności w obrocie z udziałem przedsiębiorców, korzystających z profesjonalnej pomocy prawnej. Prawidłowa, pełna i wszechstronna wykładnia postanowień umowy nie może bowiem pomijać treści zwerbalizowanej na piśmie, ponieważ sformułowania i pojęcia, a także sama semantyka i struktura aktu umowy są jednym z istotnych wykładników woli stron, pozwalają ją poznać i ocenić. Wykładnia umowy nie może prowadzić do stwierdzeń pozostających w sprzeczności z jej treścią (wyrok SN z dnia 18 marca 2008 r. II CSK 336/2007 LexPolonica nr 2032031). Przy ustalaniu sensu wyrażonego w dokumencie oświadczenia woli według rzeczywistej woli stron miarodajne jest zarazem to, w jaki sposób tak adresat jak i odbiorca rozumieli znaczenie tego oświadczenia, nawet gdyby ich rozumienie odbiegało od obiektywnego znaczenia użytych w dokumencie słów lub zarzutów. Wymaga to badania i oceny stanu świadomości i intencji każdej ze stron, a tym samym szerszej niż sam dokument podstawy wykładni. Niezbędne są co najmniej oceny informacji każdej ze stron o tym, jak same zinterpretowały oświadczenie woli i jak je zrozumiały (por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów z dnia 29 czerwca 1995 r. III CZP 66/95 OSNC 1995/12 poz. 168). Jednakże przy wykładni woli stron ujętej w umowie pisemnej sens oświadczeń ustala się przyjmując za podstawę wykładni przede wszystkim tekst dokumentu, a podstawowe znaczenie przypada językowym regułom znaczeniowym. Wykładni poszczególnych wyrażeń dokonuje się zarazem z uwzględnieniem całego kontekstu oraz związków treściowych występujących między postanowieniami zawartymi w tekście, a zatem nie można przyjąć takiego znaczenia interpretowanego zwrotu, które pozostawałoby w sprzeczności z pozostałymi składnikami wypowiedzi zawartymi w tekście umowy.

Ustalenie przedmiotu spornego postanowienia ugody przy pomocy reguł wykładni zawartych w art. 65 k.c. wymaga zatem oparcia się o cały tekst ugody i związki treściowe występujące pomiędzy poszczególnymi postanowieniami zawartymi w tym tekście (por. postanowienie SN z dnia 29 stycznia 2002 r. V CKN 67/2000, wyrok z dnia 23 września 2004 r. III CK 400/2003 LexPolonica nr 369015 i z dnia 29 stycznia 2008 r. IV CSK 416/2007 niepubl.). Wymagań tych nie spełnia ocena zamiaru stron ugody dokonana wyłącznie z uwzględnieniem, uznanych za wiarygodne, zeznań pozwanego, a z pominięciem przedstawienia argumentacji przemawiającej za odmową uznania za wiarygodne sprzecznych z nimi zeznań powoda.

Oczywiście uzasadniony okazał się zarzut naruszenia art. 22 § 2 k.s.h. przez jego błędną wykładnię wskutek przyjęcia, że przy ocenie zakresu solidarnej odpowiedzialności wspólników spółki jawnej za zobowiązania tej spółki należy uwzględnić udział wspólników w stratach spółki (art. 51 § 2 k.s.h.), a więc partycypowanie w stratach przez wspólnika będącego wierzycielem spółki (str. 13-14 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Błędne uznanie przez Sąd istnienia takiej bezpośredniej współzależności wynika z niedostrzeżenia wyraźnego rozdzielenia i odrębnego unormowania przez ustawodawcę stosunków wewnętrznych spółki (art. 37-57 k.s.h.) oraz stosunków zewnętrznych, tj. stosunku do osób trzecich (art. 28-36 k.s.h.). Udział wspólnika w zyskach i startach (art. 51 k.s.h.) jest elementem stosunków wewnętrznych spółki, natomiast odpowiedzialność wspólników za zobowiązania spółki wobec jej wierzycieli jest elementem w płaszczyźnie stosunków zewnętrznych, będących przedmiotem odrębnej, samodzielnej regulacji. Oznacza to, że nawet umowne zwolnienie wspólnika od udziału w stratach (w stosunkach wewnętrznych spółki art. 51 § 3 k.s.h.) nie skutkuje zwolnieniem ani nawet ograniczeniem jego odpowiedzialności za zobowiązania tej spółki wobec jej wierzyciela, ponieważ podstawą tej odpowiedzialności jest art. 22 § 2 k.s.h., stosowany z uwzględnieniem reguł subsydiarnej odpowiedzialności wspólnika określonych w art. 31 k.s.h. Wierzyciel spółki cywilnej może więc domagać się zaspokojenia w całości swojej wierzytelności od każdego z dłużników solidarnych określonych art. 22 § 2 k.s.h. i to bez względu na ukształtowane pomiędzy wspólnikami i spółką ich stosunki wewnętrzne w odniesieniu do stopnia partycypacji wspólników w zyskach i stratach. Zaspokojenie wierzyciela spółki przez jednego z jej wspólników będącego dłużnikiem solidarnym może oczywiście później skutkować jego roszczeniami regresowymi wobec pozostałych dłużników solidarnych, ale okoliczność ta nie wpływa na kształt i zakres uprzedniej odpowiedzialności dłużnika solidarnego wobec wierzyciela spółki. Odmienna wykładnia art. 22 § 2 k.s.h. dokonana przez Sąd Apelacyjny okazała się więc błędna, a zarzut skargi kasacyjnej naruszenia tego przepisu należało uznać za uzasadniony.

Zasadność zarzutu niewłaściwego zastosowania art. 392 k.c. wyraża się zastosowaniem tego przepisu w sytuacji braku w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku jednoznacznej, stabilnej oceny prawnej, a mianowicie czy treść § 3 ust. 1 ugody zawiera zwolnienie pozwanych z obowiązku świadczenia, określone dalej jednoznacznym zwolnieniem z długów i poręczeń (str. 15-17 uzasadnienia zaskarżonego wyroku), czy też zawiera dopuszczalne w ramach swobody umów, umowne przystąpienie osoby trzeciej do długu, które Sąd również uznaje za element zawartej ugody (str. 18 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Tymczasem trafnie wywodzą skarżący, że błędnym jest utożsamianie umownego zwolnienia dłużnika z długu (zwolnienia od obowiązku świadczenia - art. 392 k.c.) z kumulatywnym przystąpieniem do długu możliwym do zastosowania w ramach swobody kontraktowej. Oba te odrębne instrumenty prawne wywołują bowiem odmienne skutki prawne. Umowa zwalniająca dłużnika od obowiązku świadczenia (art. 392 k.c.) nie wpływa na główny stosunek prawny będący źródłem obowiązku świadczenia dłużnika, a w szczególności nie skutkuje jakąkolwiek zmianą treści tego obowiązku dłużnika wobec wierzyciela lub przeniesienia go na inny podmiot. Zawarcie tej umowy powoduje powstanie jedynie gwarancyjnej odpowiedzialności osoby trzeciej wobec tego samego wciąż dłużnika, nie wywierając żadnego skutku prawnego w płaszczyźnie pomiędzy osobą trzecią a wierzycielem, w szczególności nabycia przez wierzyciela uprawnień wobec osoby trzeciej.

Inny charakter ma natomiast umowne przystąpienie osoby trzeciej do długu, określane jako tzw. kumulatywne przystąpienie do długu, które skutkuje tym, że osoba trzecia staje się dodatkowym dłużnikiem ponoszącym solidarną odpowiedzialność wraz z dłużnikiem głównym wobec wierzyciela. Ten ostatnio omawiany instrument znacznie polepsza sytuację wierzyciela, ponieważ uzyskuje on uprawnienie do dochodzenia roszczenia ze stosunku podstawowego bezpośrednio od osoby trzeciej.

Wobec więc braku jednoznacznej oceny prawnej Sądu Apelacyjnego, który z omawianych instrumentów prawnych został wykorzystany przez strony w ugodzie z dnia 25 maja 2004 r., zarzut zastosowania art. 392 k.c. okazał się więc uzasadniony, ponieważ w aktualnym stanie sprawy dokonanie aktu jego subsumpcji ocenić należało jako przedwczesne przez dokonaniem jednoznacznej kwalifikacji prawnej charakteru zobowiązania wynikającego z § 3 ust. 1 wymienionej ugody.

Chybiony okazał się natomiast zarzut naruszenia art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe, ponieważ przepis ten znajduje zastosowanie do zawartych z bankiem umów określonych w hipotezie zamieszczonej w nim normy prawnej, a ustalenia stanu faktycznego nie uzasadniają konieczności jego zastosowania.

W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na podstawie art. 398[15] § 1 k.p.c.


 

Zakładanie, przekształcenia, rejestracja spółek

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach

z dnia 18 grudnia 2008 r.

I ACa 726/2008

Uregulowanie art. 509 § 2 kc określa przedmiotowy zakres umowy przelewu wierzytelności, odnoszący się do jej stron, wierzyciela i osoby trzeciej. Skuteczność tej umowy względem wspólników dłużnika oceniana być powinna w oparciu o przepisy normujące zasady odpowiedzialności spółki jawnej i jej wspólników za zobowiązania spółki. Zgodnie z art. 22 § 2 ksh odpowiedzialność każdego wspólnika spółki jawnej jest osobista, nieograniczona i solidarna pomiędzy wspólnikami oraz ze spółką, przy uwzględnieniu tego, że stosownie do art. 31 § 1 ksh, jest ona subsydiarna w zakresie egzekucji, bo możliwość zaspokojenia się z majątku osobistego wspólnika powstaje w razie bezskuteczności egzekucji z majątku spółki. Takie objęcie wspólników odpowiedzialnością wynika z powołanej ustawy, która przewiduje możliwość różnicowania zobowiązań, a nadto określa solidarność odpowiedzialności, która nie może być umownie modyfikowana. Odpowiedzialność wspólników za zobowiązania spółki istnieje także wówczas, gdy dłużnik główny (spółka) uległa likwidacji, nie stanowi ona (likwidacja) przeszkody do kierowania roszczeń z tytułu odpowiedzialności za długi spółki przeciwko wspólnikom. Nie zasługuje na podzielenie stanowisko skarżącej, iż skoro w umowie przelewu wierzytelności strony ją zawierające postanowiły, że na rzecz powódki zostały przeniesione wierzytelności (...) należne od dłużnika - spółki jawnej, a nie wymieniły jako dłużników wspólników to umowa uprawnia powódkę do dochodzenia nabytej wierzytelności jedynie od spółki. Nie ma bowiem podstawy do przyjęcia, że strony umowy przelewu zwolniły dłużników od odpowiedzialności, co powinno być jednoznacznie wskazane. Przedmiotem umowy jest zatem wierzytelność wobec dłużnika jakim była spółka jawna, a doszło jedynie do zmiany wierzyciela. Wobec tego powódka jako nowy wierzyciel spółki jawnej ma prawo domagać się zapłaty od wszystkich odpowiedzialnych za zobowiązania tej spółki zgodnie z art. 22 § 2 ksh. Ustawowy charakter tej odpowiedzialności przemawia za stanowiskiem, że istniej ona w każdym przypadku istnienia odpowiedzialności spółki, niezależnie od kategorii zobowiązania, nawet po jej likwidacji.


 

Zakładanie, przekształcenia, rejestracja spółek

Uchwała Sądu Najwyższego - Izba Cywilna

z dnia 18 grudnia 2008 r.

III CZP 126/2008

Wspólnik spółki jawnej traci zdolność upadłościową, w razie wystąpienia ze spółki.

Przewodniczący: sędzia SN Zbigniew Struś (sprawozdawca).

Sędziowie SN: Marian Kocon, Dariusz Zawistowski.

Protokolant: Iwona Budzik.

Sąd Najwyższy w sprawie z wniosków Małgorzaty Z. i Kingi R. o ogłoszenie upadłości Macieja S., po rozstrzygnięciu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu jawnym w dniu 18 grudnia 2008 r., zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Okręgowy w W. postanowieniem z dnia 28 sierpnia 2008 r.,

"Czy wspólnik spółki jawnej, który wystąpił z tej spółki ma zdolność upadłościową?"

podjął uchwałę.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy przedstawił zagadnienie prawne w sprawie, której podstawę faktyczną kształtują następujące okoliczności:

Maciej S. na przełomie września i października 2006 r. złożył oświadczenie - przyjęte przez spółkę - o wystąpieniu ze spółki "(...) E.D. i Spółka" spółki jawnej w W. Wypowiedzenie to nie spowodowało przejścia spółki jawnej w stan likwidacji; dodać należy, że M.S. nie był przedsiębiorcą w rozumieniu art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz. U. 2003 r. Nr 60 poz. 535 ze zm., dalej: pun). W maju 2007 r. został złożony wniosek o ogłoszenie jej upadłości, a w dniach 22 października 2007 r., i 31 marca 2008 r. wnioski o ogłoszenie upadłości dłużnika Macieja S. złożyły wierzycielki Małgorzata Z. i Kinga R. Obydwa wnioski zostały połączone do wspólnego rozpoznania.

Dłużnik domagał się ich oddalenia, podnosząc zarzut utraty zdolności upadłościowej wskutek wcześniejszego wystąpienia ze spółki. Wskazywał, że już 14 listopada 2006 r. został wykreślony z Krajowego Rejestru Sądowego jako wspólnik uprawniony do reprezentacji spółki.

Sąd Rejonowy postanowieniem z 14 kwietnia 2008 r. ogłosił upadłość Macieja S., a w dniu 9 maja 2008 r. ogłosił upadłość spółki. Syndyk uznał co do zasady m.in. wierzytelności M.Z. i K.R., powstałe w okresie, gdy M.S. był wspólnikiem i zbył cały majątek upadłej, uzyskując cenę pokrywającą minimalną część uznanych wierzytelności.

Upadły zaskarżył postanowienie z 14 kwietnia 2008 r., a Sąd Okręgowy rozpoznając zażalenie powziął wątpliwości sprowadzające się do zagadnienia, czy art. 5 ust. 3 pkt pun obejmuje również byłego wspólnika spółki jawnej. Według poglądu sądu I instancji prowadzenie przeciw wspólnikowi spółki jawnej egzekucji singularnej byłoby sprzeczne z zasadą odpowiedzialności subsydiarnej wspólnika spółki jawnej (art. 31 § 1 ksh).

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zasady wspólnego dochodzenia roszczeń wierzycieli od niewypłacalnych dłużników (upadłość) reguluje ustawa z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe i naprawcze. Art. 1 ust. 1 wskazuje przedsiębiorców jako zasadniczą grupę mającą potencjalną zdolność upadłościową zastrzegając jednak (ust. 2) objęcie tym postępowaniem innych podmiotów określonych w ustawie. Wśród przedmiotowych przesłanek zdolności upadłościowej uczestnictwa w postępowaniu upadłościowym zwraca uwagę prowadzenie we własnym imieniu działalności gospodarczej lub zawodowej (art. 5 pun). Art. 5 ust. 3 wprowadza wyjątki od przedstawionej reguły, postanawiając, że przepisy ustawy stosuje się także do wspólników osobowych spółek handlowych, ponoszących odpowiedzialność za zobowiązania spółki bez ograniczenia całym swoim majątkiem. W rozpoznawanej sprawie odpowiedzialność wspólnika nie budzi wątpliwości, wynika bowiem z art. 22 § 2 ksh stanowiącego, że każdy wspólnik odpowiada za zobowiązania spółki bez ograniczenia całym swoim majątkiem solidarnie z pozostałymi wspólnikami oraz ze spółką. W przepisie brak jednak regulacji temporalnych uwarunkowań tej odpowiedzialności, pożądanej ze względu na potencjalną liczbę zmiennych, pozostających ze sobą w związku, np. rejestracji spółki, wstąpienia lub wystąpienia z niej wspólnika, powstania zobowiązania, wymagalności, stwierdzenia bezskuteczności egzekucji. Stan prawny komplikuje się również ze względu na obowiązek "uwzględnienia" art. 31, będącego sformułowaniem niejednoznacznym. Art. 31 w § 3 zawiera jednak wskazówkę przydatną do rozstrzygnięcia prawnego, pozwalającą odrzucić przypuszczenie, że ustawodawca przeoczył zupełnie temporalne związki zdarzeń wpływających na odpowiedzialność wspólnika według art. 5 ust. 3 pkt 2 pun. Supozycja taka, oparta na założeniu nieracjonalnego działania legislacyjnego wymagałaby zresztą szczególnej ostrożności. Stosowanie przepisów ustawy także do odpowiedzialności wspólników osobowych spółek handlowych, nie uprawnia również do pominięcia art. 8 pun, określającego skutki wygaśnięcia innej przesłanki odpowiedzialności, tj. statusu przedsiębiorcy, ze względu na zaprzestanie prowadzenia działalności gospodarczej. W takim wypadku, podobnie, jak w razie śmierci przedsiębiorcy zdolność upadłościowa utrzymuje się tylko przez jeden rok. Unormowania te są dość odległe od rozstrzyganego zagadnienia, wynika jednak z nich wymaganie istnienia przesłanek ogłoszenia upadłości w dniu orzekania i normowania ograniczeń czasowych w razie odstępstwa od tej reguły.

Art. 5 ust. 3 pun wprowadza wyjątki w stosunku do reguły tego prawa (upadłości przedsiębiorców) wyrażonej w ust. 1. Podlegają one wykładni ścisłej, ponieważ zdolność upadłościowa obejmuje ograniczony krąg dłużników, nie ma zatem podstawy do uznania luki normatywnej i rozszerzania tego kręgu w drodze analogii, a interpretacja ust. 3 powinna wpierw uwzględnić metodę językową. Ponieważ status wspólnika spółki prawa handlowego określa ustawa, przeczyłoby regułom logiki utożsamianie wspólnika i byłego wspólnika, zwłaszcza gdyby taka dowolna interpretacja miała kształtować treść odrębnego aktu normatywnego o istotnym znaczeniu społecznym wyrażonym przez określenie go mianem Prawa. Uznanie, że po wystąpieniu ze spółki status wspólnika pozostaje niezmieniony podważałoby sens regulacji np. następstw wyłączenia wspólnika (art. 63 § 2 ksh) oraz regulacji odpowiedzialności wspólnika spółki jawnej (art. 31 ust. 3, art. 32 ksh) ze względu na chwilę powstania zobowiązania (art. 31 ust. 3) lub przystąpienia wspólnika do spółki. Podobnie interpretował Sąd Najwyższy pojęcie członka organu osoby prawnej odwołanej z jego składu (uchwała składu siedmiu sędziów SN z 1 marca 2007 r. III CZP 94/2006 OSNC 2007/7-8 poz. 95).

Okoliczności te uzasadniają przyjęcie za dostateczną wykładni językowej art. 5 ust. 3 pkt 2 pun i rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego, jak w uchwale. Wystąpienie ze spółki nie zwalnia byłego wspólnika z odpowiedzialności określonej w art. 22 ksh, za zobowiązania powstałe wcześniej. Kierując się przytoczonymi motywami Sąd Najwyższy na podstawie art. 390 § 1 kpc podjął uchwałę przytoczoną w sentencji.


 

Zakładanie, przekształcenia, rejestracja spółek

Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna

z dnia 23 października 2008 r.

V CSK 172/2008

Wspólnik spółki jawnej może dochodzić wypłaty udziału w zysku (art. 52 § 1 ksh) tylko wobec spółki, a po otwarciu jej likwidacji przysługuje mu tylko roszczenie, o którym mowa w art. 82 § 2 zdanie trzecie ksh, co nie wyklucza roszczenia odszkodowawczego wobec innych wspólników za szkodę poniesioną w związku z niewypłaceniem w terminie udziału w zysku.

Przewodniczący: Sędzia SN Dariusz Zawistowski.

Sędziowie SN: Antoni Górski, Marek Sychowicz (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Iwony O. przeciwko Jarosławowi P., Renacie P. i "A." Renata i Jarosław P., Iwona O., spółce jawnej w likwidacji w C. o zapłatę, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 23 października 2008 r. skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 12 grudnia 2007 r.

oddalił skargę kasacyjną oraz zasądził od Iwony O. na rzecz Jarosława P. i Renaty P. kwotę 3.600 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 12 grudnia 2007 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach oddalił apelację powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Częstochowie z dnia 22 sierpnia 2007 r., oddalającego powództwo o zasądzenie od pozwanych kwoty 397.438,65 zł z odsetkami ustawowymi z tytułu udziału w zysku spółki za 2005 r. Ustalono, że powódka oraz pozwani Jarosław i Renata małżonkowie P. są wspólnikami pozwanej spółki. Stosownie do umowy spółki, powódka uczestniczy w zyskach i stratach spółki w 50%. Według bilansu zysk spółki za 2005 r. wyniósł kwotę 1.486.288,75 zł. Na poczet udziału w tym zysku powódka otrzymała zaliczki w kwotach 12.500 zł i 75.000 zł. W marcu 2006 r. pozwany P. przedstawił powódce rozliczenie za 2005 r., według którego "dochód" przypadający na rzecz powódki wyniósł kwotę 598.927,79 zł, z której zapłacono zaliczki na poczet podatku w wysokości 108.740 zł i składki na ubezpieczenie w wysokości 4.649,14 zł. Wiele podmiotów zalega z zapłatą pozwanej spółce należności za wykonane usługi, ale spółka ma też zaległości płatnicze wobec wierzycieli. Ś. Oddział Wojewódzki NFZ zażądał od spółki kwoty 1. 733.864 zł tytułem należności za 2004 r. i kwoty 1.754.721 zł tytułem należności za 2005 r. Rozliczenia z tytułu udziału w zyskach i stratach pozwanej spółki dokonywane były pomiędzy pozwanym P. a mężem powódki Krzysztofem O. Strony traktowały pozwaną spółkę i inną spółkę o firmie "D." jako jedno przedsiębiorstwo. Pozwany P. z zysków pozwanej spółki wypłacił sobie środki, potrącając w ten sposób swoje wierzytelności do Krzysztofa O. w kwocie 260.000 zł, przy czym zgody na takie działanie powódka nie potwierdziła. Wiosną 2005 r. doszło między stronami do konfliktu; pozwani P. wypowiedzieli umowę spółki na koniec 2005 r. i doszło do postawienia pozwanej spółki w stan likwidacji.

W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy uznał, że w czasie, gdy spółka jawna jest w likwidacji wypłata zysku dla wspólników nie może być dokonana. Interes wierzycieli spółki wyprzedza interes wspólników, a zrównanie roszczeń wspólników ze stosunku spółki i innych wierzycieli spółki spowodowałoby obejście art. 82 § 2 k.s.h. Roszczenia wspólników ze stosunku spółki mogą zostać zaspokojone dopiero po pokryciu wszystkich zobowiązań spółki, powództwo w stosunku do pozwanej spółki jest zatem przedwczesne. Skoro powództwo w stosunku do pozwanej spółki jest przedwczesne, to również przedwczesne jest powództwo w stosunku do pozwanych P.

Sąd Apelacyjny, odwołując się do poglądu wyrażonego w literaturze prawa handlowego, podzielił stanowisko zajęte przez Sąd pierwszej instancji co do roszczenia powódki w stosunku do pozwanej spółki. Odnośnie do roszczenia adresowanego do pozwanych P. Sąd ten, mając także na względzie wypowiedzi przedstawicieli nauki prawa handlowego, stwierdził, że jest oczywiste i wynika z samej istoty spółki jawnej, iż wspólnicy mogą kierować roszczenia tylko wobec spółki, a nie innych jej wspólników. Gwarancja wyrażona w art. 22 § 2 i art. 31 § 1 i 2 k.s.h. obejmuje jedynie zobowiązania z tzw. zewnętrznych stosunków prawnych, odrębnych od stosunku spółki i nie dotyczy roszczeń ze stosunku wewnątrzspółkowego. Pozwani P. nie mają zatem legitymacji biernej w sprawie o wypłatę udziału w zysku pozwanej spółki (art. 52 § 1 k.s.h.), zatem oddalenie powództwa w tej części jest także prawidłowe.

Powódka oparła skargę kasacyjną na podstawie naruszenia przepisów postępowania - art. 386 § 2 w związku z art. 202 zd. 2 k.p.c. przez pominięcie, że pozwana spółka była niewłaściwie reprezentowana do dnia 24 stycznia 2007 r., a zatem nie miała zdolności procesowej, i art. 380 k.p.c. wobec tego, że Sąd Apelacyjny nie rozpoznał, mimo zaskarżenia, postanowień dowodowych wydanych przez Sąd pierwszej instancji i nie uwzględnił zarzutu przeprowadzenia sprekludowanych dowodów (art. 380 w związku z art. 479[14] k.p.c.), a także na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 82 w związku z art. 52 i 51 k.s.h., przejawiającą się w przyjęciu, że roszczenie o wypłatę udziału w zysku za okres poprzedzający likwidację spółki jawnej nie jest w tym okresie wymagalne i nie może być dochodzone przed sądem, oraz błędną wykładnię art. 31 § 2 w związku z art. 22 § 2 k.s.h., polegającą na przyjęciu, że pozostali wspólnicy spółki jawnej nie mają legitymacji biernej w sprawie o wypłatę udziału w zysku oraz przez niezastosowanie art. 5 k.c. w związku z art. 2 k.s.h. wobec pominięcia, że pozostali wspólnicy za ten sam okres, za który powódka dochodzi wypłaty udziału w zysku, otrzymali taką wypłatę, jak również nierozważnie konsekwencji zaspokojenia ewentualnych wierzycieli spółki przez wspólników solidarnie w sytuacji, w której tylko niektórzy z nich otrzymali wypłatę z tytułu udziału w zyskach. Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, względnie o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Jak wynika z akt sprawy, "A." Renata i Jarosław P., Iwona O., spółka jawna w C. została dopozwana postanowieniem Sądu Okręgowego w Częstochowie z dnia 19 września 2006 r. Do dnia 24 stycznia 2007 r. spółka ta nie dokonała żadnych czynności w sprawie ani nie zostały dokonane w sprawie żadne czynności z jej udziałem. Na rozprawę w dniu 24 stycznia 2007 r. stawił się likwidator reprezentujący spółkę będącą już wówczas w likwidacji i od tej chwili reprezentuje ją w sprawie, nie zachodziła zatem niewłaściwa jej reprezentacja (art. 78 § 1 k.s.h.). Pozwana spółka, będąca spółka jawną, ma zdolność sądową i procesową (art. 65 § 1 k.p.c. w związku z art. 8 § 1 i art. 4 § 1 pkt 1 k.s.h.). W postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji nie doszło do nieważności postępowania ani ze względu na brak zdolności procesowej pozwanej spółki, ani ze względu na wadliwą jej reprezentację. Sąd Apelacyjny, nie uchylając wyroku Sądu pierwszej instancji, nie naruszył zatem art. 386 § 2 k.p.c.

Zarzucając Sądowi Apelacyjnemu nierozpoznanie postanowień dowodowych podjętych przez Sąd pierwszej instancji i nieuwzględnienie zarzutu przeprowadzenia przez ten Sąd sprekludowanych dowodów, skarżąca nie wskazała, jakich postanowień i jakich dowodów zarzut ten dotyczy. Poza tym, nie podjęła nawet próby wykazania, że zarzucane uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 398[3] § 1 pkt 2 k.p.c.). Do wykazania tego nie jest wystarczające ogólne stwierdzenie, że postanowienia dowodowe "miały wpływ na dokonanie ustaleń faktycznych sprawy", tak więc niezasadny jest także zarzut naruszenia art. 380 k.p.c. w związku z art. 479[14] k.p.c.

Jak stanowi art. 82 k.s.h., od chwili otwarcia likwidacji spółki jawnej z majątku spółki spłaca się przede wszystkim zobowiązania spółki oraz pozostawia się odpowiednie kwoty na pokrycie zobowiązań niewymagalnych lub spornych, a pozostały majątek dzieli się między wspólników stosownie do postanowień umowy; w razie braku stosownych postanowień umowy, spłaca się wspólnikom udziały, a nadwyżkę dzieli się między wspólników w takim stosunku, w jakim uczestniczą oni w zysku. Z przepisu tego wynika, że wyróżniono w nim zobowiązania spółki, które spłaca się przede wszystkim, a wspólnikom przyznano prawo do udziału w nadwyżce pozostałej po spłaceniu tych zobowiązań, pomniejszonej o kwoty pozostawione na pokrycie zobowiązań niewymagalnych lub spornych i po ewentualnym spłaceniu udziałów wspólników. Przez zobowiązania spółki - jako przeciwstawione należnościom przysługującym wspólnikom z nadwyżki, o której mowa - należy rozumieć zobowiązania spółki wynikające z jej stosunków zewnętrznych, tj. wobec jej wierzycieli niebędących wspólnikami, jak i wierzycieli będących wspólnikami, gdy zobowiązania nie wynikają ze stosunku spółki. W toku postępowania likwidacyjnego zobowiązania spółki wobec tych wierzycieli powinny być zaspokojone "przede wszystkim", a więc w pierwszej kolejności, co oznacza, że dopiero po ich zaspokojeniu możliwe jest zaspokojenie zobowiązań wynikających ze stosunku spółki. Do takich zobowiązań należą m.in. zobowiązania z tytułu udziału wspólników w zyskach spółki (art. 51 § 1 i art. 52 § 1 k.s.h.) i to niezależnie od tego, czy zobowiązania te powstały przed, czy po otwarciu likwidacji. Wspólnicy mogą dochodzić swych roszczeń z tego tytułu dopiero przy podziale nadwyżki pozostałej w wyniku spłacenia zobowiązań wynikających ze stosunków zewnętrznych spółki, pozostawienia odpowiednich kwot na pokrycie zobowiązań niewymagalnych lub spornych i ewentualnego spłacenia udziałów wspólników (art. 82 § 2 zdanie trzecie k.s.h.). Celem takiej regulacji jest doprowadzenie w czasie likwidacji spółki przede wszystkim do zaspokojenie jej wierzycieli, których zobowiązania wynikają ze stosunków zewnętrznych spółki, za które ponoszą solidarną odpowiedzialność spółka i wspólnicy (art. 22 § 2 k.s.h.). Dopuszczenie możliwości wcześniejszego zaspokajania wspólników mogłoby spowodować, że majątek spółki nie wystarczałby na zaspokojenie innych wierzycieli spółki. Wprawdzie w takim wypadku mogliby oni poszukiwać zaspokojenia z majątku wspólników (art. 22 § 2 w związku z art. 31 § 1 k.s.h.), ale nie ulega wątpliwości, że pozbawienie ich zaspokojenia z majątku spółki może ograniczyć możliwość ich zaspokojenia lub w ogóle pozbawić zaspokojenia, zwłaszcza wtedy, gdy wspólnicy odpowiedzialni za te zobowiązania uzyskaliby zaspokojenie swoich wierzytelności wobec spółki.

Nie zachodzi wyrażona w skardze kasacyjnej obawa przedawnienia się roszczenia powódki o wypłatę przez spółkę jej udziału w zysku (art. 52 § 1 k.s.h.); jeżeli nie uległo ono przedawnieniu przed otwarciem likwidacji spółki, jego bieg ulega swoistemu zawieszeniu w czasie od otwarcia likwidacji do podziału nadwyżki, o którym mowa w art. 82 § 2 k.s.h., gdyż w tym czasie nie mogło ono być dochodzone.

Sąd Apelacyjny trafnie przyjął, że z istoty spółki jawnej wynika, iż roszczenia wynikające ze stosunku spółki - a takim typowym roszczeniem jest roszczenie o wypłatę udziału w zysku (art. 51 § 2 i art. 52 § 1 k.s.h.) - wspólnicy mogą kierować tylko wobec spółki. Zasady tej nie zmienia art. 22 § 2 k.s.h., według którego każdy wspólnik odpowiada za zobowiązania spółki bez ograniczenia całym swoim majątkiem solidarnie z pozostałymi wspólnikami oraz ze spółką, z uwzględnieniem art. 31 k.s.h., przewidującego tzw. subsydiarną odpowiedzialność wspólnika. Ustanowiona w art. 22 § 2 k.s.h. odpowiedzialność wspólnika za zobowiązania spółki dotyczy zobowiązań, które może zaciągać spółka w ramach przyznanej jej zdolności (art. 8 w związku z art. 4 § 1 k.s.h.), która obejmuje stosunki zewnętrzne, tj. zachodzące pomiędzy spółką a jej kontrahentami. Wspólnik odpowiada zatem solidarnie wraz ze spółką za zobowiązania spółki wynikające z tych stosunków. Przyznana spółce jawnej zdolność do zaciągania zobowiązań nie obejmuje stosunków "wewnątrzspółkowych" i przewidziana w art. 22 § 2 k.s.h. odpowiedzialność wspólnika za zobowiązania spółki wynikające z tych stosunków nie rozciąga się na te zobowiązania, a więc także na zobowiązanie spółki do wypłaty wspólnikowi udziału w zysku. (...)

Powódka, nie mając uprawnienia do dochodzenia udziału w zysku tak od pozwanej spółki będącej w likwidacji przed podziałem nadwyżki, o którym mowa w art. 82 § 2 zdanie trzecie k.s.h., jak i od pozostałych wspólników, nie może skutecznie powoływać się na art. 5 k.c. jako na przepis przyznający jej to uprawnienie. Zgodnie z powszechnie rozumianym znaczeniem tego przepisu, jego zastosowanie nie może doprowadzić do nabycia (ani utraty) prawa podmiotowego, zarzut naruszenia art. 5 k.c. przez jego niezastosowanie nie stanowi zatem uzasadnionej podstawy skargi kasacyjnej.

Jak wskazano, powódka będzie mogła dochodzić udziału w zysku za 2005 r. przy podziale nadwyżki, o którym mowa w art. 82 § 2 zdanie trzecie k.s.h., a w wypadku, gdy przewiduje to umowa spółki, będzie też mogła po rozwiązaniu spółki wystąpić z odpowiednim roszczeniem w stosunku do pozostałych wspólników. Jeżeli niewypłacenie powódce udziału w zysku było wynikiem czynu niedozwolonego pozostałych wspólników, w wyniku którego powódka poniosła szkodę - co zdaje się wynikać z jej twierdzeń - powódce przysługuje roszczenie o naprawienie tej szkody (art. 415 k.c.). O skuteczności wystąpienia z takim roszczeniem decydować będzie oczywiście udowodnienie przez powódkę jego przesłanek (art. 6 k.c.).

Z tych względów Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną (art. 398[14] k.p.c.).


 

Zakładanie, przekształcenia, rejestracja spółek

Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna

z dnia 9 lipca 2008 r.

V CSK 72/2008

1. Akcesoryjność odpowiedzialności wspólników za zobowiązania spółki oznacza ścisły związek z długiem głównym. Jeżeli zatem zobowiązanie wspólników jest ściśle zależne od zobowiązania spółki, to trudno podzielić pogląd, że skutki przedawnienia roszczenia przeciw spółce nie rozciągają się na wspólników. (...) Przedawnienie roszczenia głównego odnosi skutek wobec wspólników.

2. Wytoczenie powództwa przeciwko wspólnikom spółki jawnej nie przerywa biegu przedawnienia wobec spółki.


Przewodniczący: Sędzia SN Lech Walentynowicz.

Sędziowie SN: Teresa Bielska-Sobkowicz (sprawozdawca), Antoni Górski.

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Czesława Z. przeciwko Krzysztofowi K., Urszuli K. i Sławomirowi F. o zapłatę, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 9 lipca 2008 r., skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w K. z dnia 21 września 2007 r. (...),

oddala skargę kasacyjną i zasądza od powoda na rzecz pozwanych solidarnie kwotę 3600 (trzy tysiące sześćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy w B.-B. wydał w dniu 15 września 2005 r. w postępowaniu nakazowym nakaz zapłaty, zasądzający na rzecz powoda Czesława Z. od pozwanych Krzysztofa K., Urszuli K. i Sławomira F. kwotę 250 100 zł, obejmującą wynikającą z czterech faktur należność za roboty budowlane wykonane na rzecz spółki jawnej "N.", której wspólnikami są pozwani.

W zarzutach od nakazu zapłaty pozwani kwestionowali swoją legitymację bierną wobec tego, że faktury wystawione zostały na spółkę "N.", zarzucali także, że roszczenie nie jest wymagalne z uwagi na wadliwe wykonanie robót przez powoda.

Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 20 grudnia 2005 r. utrzymał nakaz zapłaty w mocy. Zarzut braku legitymacji biernej uznał za chybiony, pozwani bowiem, jako wspólnicy spółki jawnej, ponoszą solidarną odpowiedzialność za jej zobowiązania, a wierzyciel może powództwo przeciwko nim wytoczyć niezależnie od tego, czy pozywa również spółkę. Twierdzenia zaś o wadliwym wykonaniu robót uznał za nieudowodnione.

Na skutek apelacji pozwanych Sąd Apelacyjny w K. zmienił zaskarżony wyrok i oddalił powództwo. Sąd ten podzielił ustalenia faktyczne i ocenę prawną Sądu niższej instancji, uznał jednak za skuteczny podniesiony w apelacji zarzut przedawnienia roszczenia przeciwko spółce. Wniesienie powództwa przerwało bieg przedawnienia roszczenia przeciwko wspólnikom, przedawnienie przeciw spółce biegło jednak nadal. Roszczenie dochodzone w sprawie związane jest z prowadzeniem działalności gospodarczej i przedawnia się w terminach określonych w art. 118 zd. drugie k.c., to jest z upływem trzech lat. Termin wymagalności roszczenia wynika z wystawionych faktur, których pierwsza obejmuje należność wymagalną w dniu 25 października 2002 r., a ostatnia - w dniu 31 grudnia 2002 r., zatem roszczenie ulegało przedawnieniu pomiędzy 25 października a 31 grudnia 2005 r. Zarzuty od nakazu zapłaty pozwani wnieśli w dniu 6 października 2005 r., w tej dacie roszczenie przeciw spółce nie było jeszcze przedawnione, zatem tego zarzutu nie mogli wówczas zgłosić i z tego względu, zdaniem Sądu Apelacyjnego, zgłoszenie tego zarzutu nie zostało objęte prekluzją z art. 495 § 3 k.p.c. Zarzut ten mógł być podniesiony także w apelacji.

Sąd Apelacyjny uznał za dopuszczalne podniesienie przez wspólników spółki jawnej zarzutu przedawnienia roszczenia przeciwko spółce. Odpowiadają oni bowiem za dług cudzy (art. 22 § 2 k.s.h.), a odpowiedzialność ta ma charakter akcesoryjny w stosunku do spółki. Wytoczenie zaś powództwa przeciw wspólnikom nie przerywa biegu przedawnienia roszczenia w stosunku do spółki. Pozwani wspólnicy spółki jawnej mogą, z mocy art. 35 § 1 k.s.h., podnosić w procesie zarzuty przysługujące spółce, a takim zarzutem jest niewątpliwie zarzut przedawnienia. Przedawnienie się roszczenia przeciw spółce powoduje w konsekwencji konieczność oddalenia powództwa także przeciw ponoszącym taki zarzut jej wspólnikom.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku, opartą na obu podstawach określonych w art. 398[3] k.p.c., wniósł powód. W ramach pierwszej z nich zarzucał naruszenie art. 35 w związku z art. 31 § 2 k.s.h. i art. 6 oraz 118 k.c. polegające na uwzględnieniu w sprawie przeciwko wspólnikom spółki jawnej zarzutu przedawnienia roszczenia przeciw spółce bez wykazania, że roszczenie to uległo przedawnieniu. W ramach drugiej podstawy zarzucał naruszenie art. 495 § 3 k.p.c. w związku z art. 232 k.p.c. i art. 6 k.c. polegające na przyjęciu, że samo podniesienie zarzutu przedawnienia roszczenia przeciw spółce, bez jego wykazania, uzasadnia jego uwzględnienie. W konkluzji wnosił o uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Spółka jawna, o jakiej mowa w art. 22 k.s.h., nie posiada osobowości prawnej, zgodnie jednak z art. 8 k.s.h., mimo braku osobowości prawnej może we własnym imieniu nabywać prawa, zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozwana. Oznacza to, że w obrocie gospodarczym wobec osób trzecich kontrahentem jest spółka, a nie jej wspólnicy. Spółka jawna jest przedsiębiorcą w rozumieniu art. 43[1] k.c., prowadzi działalność gospodarczą w rozumieniu art. 2 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Tekst jednolity: Dz. U. 2007 r. Nr 155 poz. 1095). Spółka taka traktowana jest jako tzw. ułomna osoba prawna, a normatywną podstawę do stosowania wobec niej przepisów o osobach prawnych stanowi art. 33[1] k.c. Wszystko to oznacza, że pomimo braku osobowości prawnej, spółka jest podmiotem prawa odrębnym od jej wspólników.

Za zobowiązania spółki jawnej odpowiada przede wszystkim sama spółka. Odpowiedzialność jednak za jej zobowiązania solidarnie ponoszą także jej wspólnicy. Solidarność zachodzi pomiędzy spółką i wszystkimi jej wspólnikami i stosuje się w tym względzie przepisy o solidarności dłużników (art. 366-378 k.c.). Kodeks spółek handlowych określił odpowiedzialność wspólników za zobowiązania spółki jako subsydiarną (art. 22 § 2 w związku z art. 31). Oznacza to, że wierzyciel spółki może prowadzić egzekucję z majątku wspólnika dopiero wówczas, gdy egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna.

Sposób ukształtowania odpowiedzialności spółki jawnej i jej wspólników daje wierzycielowi prawo do pozywania, według swego uznania, spółki i wspólników, bądź tylko spółki, albo tylko wspólników (wszystkich bądź tylko niektórych). Rodzić to może wątpliwości odnośnie do zarzutów, jakie w procesie mogą podnosić pozwani.

Zgodnie z art. 35 § 1 k.s.h., wspólnik pozwany z tytułu odpowiedzialności za zobowiązania spółki może w toku procesu podnosić zarzuty przysługujące mu osobiście, jak i zarzuty służące spółce. Do takich zarzutów zaliczyć można m.in. zarzut przedawnienia, potrącenia, zarzut złej wiary, nadużycia prawa podmiotowego, czy nieważności czynności prawnej. Ukształtowanie odpowiedzialności za zobowiązania spółki prowadzi do wniosku, że wniesienie powództwa przeciwko wspólnikom nie przerywa biegu przedawnienia roszczenia przeciwko spółce. W literaturze przedmiotu istnieją pewne rozbieżności odnośnie do tego, czy i w jakiej sytuacji wspólnik, w procesie wytoczonym przeciwko niemu, może podnieść zarzut przedawnienia roszczenia przeciwko spółce. Według opinii niektórych autorów wspólnikowi pozwanemu przez wierzyciela nie przysługuje prawo powołania się na zarzut przedawnienia roszczenia przysługujący spółce, a pogląd ten uzasadniany jest względem ochrony wierzycieli przed koniecznością pozywania niewypłacalnej spółki tylko po to, by zapobiec zgłoszeniu takiego zarzutu. Inni autorzy prezentują pogląd odmienny, wyprowadzany z literalnego brzmienia art. 35 § 1 k.s.h. Zdaniem Sądu Najwyższego w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę, trafny jest drugi z tych poglądów. Akcesoryjność odpowiedzialności wspólników za zobowiązania spółki oznacza ścisły związek z długiem głównym. Jeżeli zatem zobowiązanie wspólników jest ściśle zależne od zobowiązania spółki, to trudno podzielić pogląd, że skutki przedawnienia roszczenia przeciw spółce nie rozciągają się na wspólników. Żadne względy nie uzasadniają też potrzeby szczególnej ochrony wierzyciela, skoro termin przedawnienia roszczenia jest wystarczająco długi, by można było podjąć takie czynności, które prowadzą do przerwania jego biegu także przeciwko spółce. Trafnie zatem uznał Sąd Apelacyjny, że przedawnienie roszczenia głównego odnosi skutek wobec wspólników.

Trafnie uznał także Sąd Apelacyjny, że zarzut przedawnienia roszczenia przeciw spółce mógł zostać zgłoszony przez pozwanych w apelacji. Powołanie się na stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uzasadnieniu wyroku z dnia 16 lutego 2005 r. IV CK 492/2004 (LexPolonica nr 1633060) nie było jednak zasadne, bowiem dotyczyło ono możliwości zgłoszenia takiego zarzutu w postępowaniu upominawczym, które rządzi się innymi prawami niż postępowanie nakazowe. W postępowaniu nakazowym zaś prekluzja w zakresie dowodów i zarzutów określona jest wyraźnie w art. 495 § 3 k.p.c. Nawet zatem zarzut z zakresu prawa materialnego, a takim zarzutem jest przedawnienie, nie może być uwzględniony, jeśli jego zgłoszenie uległo prekluzji. Możliwość powołania się na taki zarzut istnieje zatem tylko wtedy, gdy strona wykaże, że nie mogła z niego skorzystać wcześniej, albo gdy potrzeba jego powołania wynikła później (art. 495 § 3 zd. pierwsze in fine). Taka właśnie sytuacja nastąpiła w sprawie, skoro bowiem w dacie wniesienia zarzutów od nakazu zapłaty roszczenie przeciwko spółce nie było przedawnione, to z zarzutu przedawnienia pozwani skorzystać nie mogli. Przedawnienie nastąpiło dopiero w toku postępowania wywołanego wniesieniem zarzutów od nakazu zapłaty, zatem zarzut przedawnienia zgłosili, gdy stało się to możliwe. Wyżej już wskazano, że wytoczenie powództwa przeciwko wspólnikom spółki jawnej nie przerywa biegu przedawnienia wobec spółki.

Podstawowy zarzut skarżącego dotyczy kwestii, czy samo zgłoszenie zarzutu wystarcza do jego uwzględnienia, czy też pozwani wspólnicy spółki jawnej maja obowiązek wykazania, że spółce taki zarzut przysługuje. Zdaniem skarżącego, pozwani obowiązani byli wykazać okoliczności negatywne, to jest udowodnić, że spółka nie zrzekła się korzystania z takiego zarzutu, nie uznała roszczenia, bądź też, że skorzystanie z takiego zarzutu nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Takie stanowisko nie jest jednak zasadne. Zgodnie z regułą wyrażoną w art. 6 k.c., ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne. Pozwani wspólnicy mieli zatem obowiązek jedynie wykazania, że termin przedawnienia roszczenia skarżącego wobec spółki upłynął i taki dowód przeprowadzili. Skarżącego natomiast obciążał dowód okoliczności prowadzących do uznania, że zarzut przedawnienia nie może być uwzględniony. Skarżący podnosił także, że w jego ocenie jedynym skutecznym dowodem wykazania roszczenia wobec spółki w procesie przeciw wspólnikom jest wyrok oddalający powództwo przeciwko spółce jawnej z powodu przedawnienia. Takiej oceny nie można podzielić. Wniesienie powództwa przeciwko spółce zależy od woli wierzyciela, gdyby zatem takiego powództwa nie wniósł i pozwał tylko wspólników (do czego oczywiście ma prawo), ci ostatni nigdy nie mogliby skutecznie podnieść zarzutu przedawnienia roszczenia przeciw spółce. Ani przepis art. 35 § 1 k.s.h., ani żaden inny nie uprawnia do takiego rozumowania. Przytoczony przez skarżącego art. 778[1] k.p.c. dotyczy zupełnie innej sytuacji, chodzi bowiem o uzyskanie tytułu wykonawczego, nadanego przeciwko spółce, także przeciwko wspólnikom bez konieczności objęcia ich tytułem egzekucyjnym. W niniejszej sprawie zaś oczywistym dążeniem skarżącego było uzyskanie tytułu egzekucyjnego właśnie przeciwko wspólnikom.

Wobec powyższego Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji na podstawie art. 398[15] k.p.c.

2143221


 

Zakładanie, przekształcenia, rejestracja spółek

Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna

z dnia 8 maja 2008 r.

V CSK 573/2007

Art. 35 § 1 ksh jest przepisem szczególnym w stosunku do art. 372 kc.

Przewodniczący: SSN Lech Walentynowicz (sprawozdawca).

Sędziowie: SSN Mirosław Bączyk, SSN Antoni Górski.

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Przedsiębiorstwa Przemysłu Spirytusowego "P." S.A. w W. przeciwko Andrzejowi R. i Jarosławowi O. o zapłatę, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 8 maja 2008 r., skargi kasacyjnej strony powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego we W. z dnia 6 września 2007 r. (...).

1.) uchyla zaskarżony wyrok i oddala apelację pozwanych;

2.) zasądza od pozwanych solidarnie na rzecz powoda kwotę 11.056 zł (jedenaście tysięcy pięćdziesiąt sześć złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu za instancję apelacyjną i kasacyjną.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy w O. wyrokiem z dnia 20 kwietnia 2007 r. zasądził od pozwanych Andrzeja R. i Jarosława O. na rzecz Przedsiębiorstwa Przemysłu Spirytusowego "P." S.A. w W. solidarnie kwotę 149.113,09 zł z odsetkami i kosztami procesu.

Sąd ustalił, że pozwani byli wspólnikami spółki jawnej PPUH "J." w K-K. Spółka ta bezspornie nie zapłaciła ceny zakupionych u powoda wyrobów spirytusowych w kwocie dochodzonej w pozwie, przy czym wymagalność świadczenia za dwie partie dostarczonego tam towaru powstała w dniach 1 lutego i 2 kwietnia 2003 r. W dniu 11 sierpnia 2003 r. Sąd Rejonowy w O. ogłosił upadłość spółki "J.". W postępowaniu upadłościowym ujawniła się jednak niemożność zaspokojenia roszczenia powoda, zgłoszonego i uznanego w tym postępowaniu, ponieważ na liście wierzytelności zaliczono je do "nieściągalnych" kategorii VI i VII. Wierzyciel wezwał wówczas pozwanych do zapłaty długu na podstawie art. 22 § 2 ksh, a w dniu 25 stycznia 2007 r. wytoczył przeciwko nim powództwo.

Sąd Okręgowy uznał powództwo za zasadne, nie podzielając zgłoszonego przez pozwanych zarzutu przedawnienia. Przedawnienie z umowy sprzedaży jest dwuletnie (art. 554 kc), ale - zdaniem Sądu - zostało przerwane w dniu 11 sierpnia 2003 r., w następstwie ogłoszenia upadłości spółki (art. 123 § 1 pkt 1 kc). Pozwani mogli się powołać na zarzuty przysługujące spółce jawnej, jednakże zarzut przedawnienia, istotny w tym procesie, nie przysługiwał spółce.

W następstwie apelacji pozwanych Sąd Apelacyjny we W. zmienił zaskarżony wyrok oddalił powództwo.

Sąd ten uznał, że dochodzone roszczenie zostało przedawnione. Wierzytelność powoda wynikająca z umowy sprzedaży podlegała bowiem dwuletniemu przedawnieniu (art. 554 kc) rozpoczynającemu bieg w kwietniu 2003 r., podczas gdy powództwo zostało wytoczone w dniu 26 stycznia 2007 r. Nastąpiło wprawdzie przerwanie biegu przedawnienia, ale tylko wobec spółki, a nie wobec pozwanych ponoszących z nią odpowiedzialność solidarną (art. 22 § 2 ksh). Obowiązuje wówczas art. 372 kc, powodujący, że zawieszenie biegu przedawnienia przeciwko spółce nie miało skutku wobec pozwanych, którym przysługiwał własny zarzut przedawnienia. Powód uprawniony był natomiast do skutecznego dochodzenia wobec wspólników roszczenia nieprzedawnionego (art. 31 § 2 ksh).

Powód w skardze kasacyjnej wniósł o uchylenie wyroku odwoławczego i orzeczenie co do istoty sprawy zgodnie z jego żądaniem, ewentualnie - o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Skarżący powołał się na naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 22 § 2, 31 § 1 i 2 oraz art. 35 § 1 ksh, a także art. 372 kc.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Spółka jawna, jako spółka osobowa, uzyskała podmiotowość prawną; może nabywać prawa, zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozywana (art. 8 § 1 ksh). Nastąpiło w konsekwencji rozdzielenie majątku spółki i wspólnika oraz odpowiedzialności spółki i wspólnika. Istnieje jednak nadal silna więź między spółką jawną a wspólnikiem, bardziej rygorystyczna niż przewidziana w art. 299 ksh. Wspólnik odpowiada bowiem za zobowiązania spółki jawnej całym majątkiem bez żadnych ograniczeń, solidarnie z innymi wspólnikami i samą spółką (art. 22 § 2 ksh). Wierzyciel spółki jawnej ma jednak obowiązek prowadzenia egzekucji w pierwszej kolejności z majątku spółki i dopiero w razie bezskuteczności takiej egzekucji możliwa jest egzekucja z majątku wspólnika (art. 31 § 1 ksh). W tym wyraża się subsydiarność (wtórność) odpowiedzialności wspólnika; występuje ona w fazie egzekucji.

Nie ma jednak wątpliwości, że odpowiedzialność wspólnika jest odpowiedzialnością za cudzy dług (dług spółki), a nie za własny dług. Jej przesłanką jest istnienie długu osoby trzeciej, za którą inna osoba ponosi odpowiedzialność ex lege (tu: na podstawie art. 22 § 2 ksh). Należy w konsekwencji przyjąć, że przewidziana w art. 22 § 2 ksh solidarność ma swoisty charakter, gdyż jej skutki zostały w pierwszej kolejności określone w przepisach szczególnych (tj. w kodeksie spółek handlowych), a nie w przepisach kodeksu cywilnego, w szczególności co do możliwości zgłoszenia zarzutów przez wspólnika wobec wierzycieli spółki. Nie ma wątpliwości, że wspólnikowi przysługują zarzuty osobiste wobec wierzyciela (art. 375 § 1 kc w związku z art. 22 § 2 ksh i art. 2 ksh), jednak zarzuty z umowy podstawowej łączącej spółkę jawną z wierzycielem nie są zarzutami osobistymi wspólnika. Są to zarzuty przysługujące spółce, na które może się on powołać tylko z mocy art. 35 § 1 ksh. Są one "przejęte" od spółki w ramach odpowiedzialności za cudzy dług. Ta pochodność zarzutów oznacza, że muszą one realnie, rzeczywiście przysługiwać spółce w momencie zgłoszenia ich wobec wierzyciela. W piśmiennictwie podkreśla się, że wskazania z art. 89 kh są tu nadal aktualne.

W rozpoznawanej sprawie pozwani wspólnicy nie mogli skutecznie powołać się na "własny" zarzut przedawnienia roszczenia z umowy sprzedaży, gdyż nie byli jej stroną. Zarzut ten przysługiwał natomiast spółce, ale w stosunku do niej bieg przedawnienia został bezspornie przerwany (art. 123 § 1 pkt 1 kc) i nie rozpoczął nowego biegu (art. 124 § 2 kc). Z uwagi na tak ukształtowany w przepisach szczególnych (w kodeksie spółek handlowych) sposób obrony wspólnika, wyłączony został przepis art. 372 kc w odniesieniu do zarzutu przedawnienia, należy bowiem przyjąć, że przepis ten ma charakter przepisu ogólnego wobec szczególnego unormowania zamieszczonego w art. 35 § 1 ksh.

Pozwani powołali się wyłącznie na przedawnienie roszczenia powoda wynikającego z umowy sprzedaży. Nie doszło jednak do przedawnienia roszczenia ze stosunku podstawowego, wspólnicy nie mogą zatem skorzystać z zarzutu przejętego od spółki. Należało w konsekwencji uchylić zaskarżony wyrok i oddalić apelację pozwanych (art. 398[16] kpc) oraz orzec o koszach postępowania apelacyjnego i kasacyjnego (art. 98 i 108 § 1 kpc).


 

Zakładanie, przekształcenia, rejestracja spółek

Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna

z dnia 10 października 2007 r.

I CSK 263/2007

1. Pozwany z tytułu odpowiedzialności za zobowiązania spółki jawnej - dłużnik nie może przedstawić zarzutu który przysługiwałby spółce, w momencie w którym spółka ta w dacie wniesienia pozwu już nie istnieje.

2. Z momentem ustania bytu prawnego spółki jawnej bez przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego, jej wspólnicy stają się sukcesorami spółki. Jeżeli w uchwale o rozwiązaniu spółki brak wyraźnego postanowienia kto jest takim sukcesorem, za następców prawnych spółki, do czasu rozliczenia się jej z pozostałymi uczestnikami obrotu, powinni być uznani wszyscy wspólnicy spółki.


Sędzia SN: A. Górski (przewodniczący).

Sędziowie: SN I. Koper, SA M. Kłos (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Laboratorium Kosmetycznego "J." B.G., R.K. Spółka Jawna w W. przeciwko Marii J., Witoldowi J. i Sławomirowi Ż. o zapłatę, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 10 października 2007 r. skargi kasacyjnej strony powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 14 lutego 2007 r. (…), uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu w W. do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Powód - Laboratorium Kosmetyczne "J." B.G., R.K. Spółka Jawna z siedzibą w W. pozwem z dnia 15 grudnia 2004 r. wniósł o solidarne zasądzenie od pozwanych Marii J., Witolda J. i Sławomira Ż., byłych wspólników "R." Witold J., Maria J., Sławomir Ż. Spółka Jawna z siedzibą w B. nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym kwoty 56.440,88 zł z ustawowymi odsetkami od dnia wymagalności poszczególnych kwot składających się na dochodzono pozwem roszczenie.

Pozwany Sławomir Ż. wniósł o oddalenie powództwa, pozwani Maria J. i Witold J. nie zajęli stanowiska w sprawie.

Sąd Okręgowy w W. wyrokiem z dnia 29 czerwca 2006 r., który w stosunku do pozwanych Marii J. i Witolda J. miał charakter zaoczny, oddalił powództwo w stosunku do wszystkich pozwanych.

Sąd pierwszej instancji ustalił w szczególności, że pozwani są byłymi wspólnikami "R." Witold J., Maria J., Sławomir Ż. Spółki jawnej z siedzibą w B. Spółka ta nabyła od powodowej spółki produkty kosmetyczne, na podstawie łączącej obie spółki umowy dystrybucyjnej z dnia 22 stycznia 2003 r. Na powyższą okoliczność zostało wystawionych 7 faktur z terminem płatności w odniesieniu do ostatniej faktury - dnia 17 września 2003 r. na łączną kwotę dochodzoną pozwem i zapłata za towar nie nastąpiła.

Spółka została rozwiązana na mocy uchwały wspólników z dniem 31 grudnia 2003 r. Jak to również ustalił Sąd pierwszej instancji, w dniu 15 stycznia 2004 r. pozwany Sławomir Ż. wystosował do powodowej spółki pisma informujące o zaprzestaniu przez spółkę prowadzenia działalności gospodarczej z dniem 31 grudnia 2003 r. oraz o oddaleniu wniosku o ogłoszenie upadłości. Osobnym pismem również noszącym datę 15 stycznia 2004 r. - pozwany poinformował także powodową spółkę, że - jako wspólnik spółki "R." - jest dłużnikiem powódki i odpowiada za jej zobowiązania w 1/3 części tj. do wysokości 19.035,00 zł jak również zobowiązuje się do spłaty tej wierzytelności w terminie i ratach, które miały zostać uzgodnione. Pozwani Maria J. i Witold J. również złożyli pismo -nie opatrzone datą - w którym wyrazili zgodę na spłatę zadłużenia w ratach po 300 zł miesięcznie, począwszy od marca 2004 r.

W oparciu o powyższe ustalenia faktyczne Sąd pierwszej instancji uznał, że odpowiedzialność pozwanych będących wspólnikami spółki jawnej za zobowiązania zaciągnięte przez tę spółkę znajduje swoją podstawę w przepisie art. 22 § 2 w zw. z art. 31 § 2 ksh. Biorąc pod uwagę, że spółka jest odrębnym od wspólników podmiotem praw, termin wymagalności zobowiązań wobec nich winien być odrębnie ustalany. W konsekwencji, w toku postępowania wszczętego przez wierzyciela przeciwko wspólnikom spółki jawnej, pozwany wspólnik może skutecznie powoływać się na upływ terminu przedawnienia przeciwko spółce. Wytoczenie powództwa przeciwko pozwanym wspólnikom spółki przerwało jedynie bieg terminu przedawnienia przeciwko nim, nie zaś przeciwko spółce. Wynika to z treści przepisu art. 372 kc. Pozwani mieli zatem możliwość skutecznego podniesienia zarzutu przedawnienia, który to zarzut przysługiwałby spółce.

Jak to również uznał Sąd pierwszej instancji, powódka nie powołała się na zrzeczenie się zarzutu przedawnienia roszczenia a także na uznanie długu. Oświadczeń pozwanych nie można bowiem traktować jako uznania długu przez osobę uprawnioną do reprezentowania spółki.

Powyższy wyrok zaskarżyła apelacją powódka w całości.

Apelująca zarzuciła wyrokowi obrazę przepisów postępowania mających wpływ na treść orzeczenia: art. 328 § 2 kpc w zw. z art. 84 § 2 ksh poprzez pominięcie faktu, że "R." Witold J., Maria J., Sławomir Ż. spółka jawna przestała istnieć dopiero w momencie wykreślenia jej z KRS w dniu 25 lutego 2004 r., a nie w dniu 29 grudnia 2003 r., kiedy podjęto uchwałę o rozwiązaniu spółki, w konsekwencji nie wskazanie podstawy prawnej rozstrzygnięcia; art. 328 § 2 kpc poprzez pominięcie, będącego konsekwencją wyżej podniesionego zarzutu, faktu, że oświadczenia pozwanych o uznaniu roszczenia złożone zostały w trakcie istnienia spółki a więc przez osoby uprawnione do jej reprezentacji; art. 328 § 2 kpc w zw. z art. 123 § 1 pkt 2 w zw. z art. 124 § 1 kc przez pominięcie faktu, że wskutek uznania zobowiązania wobec powódki nastąpiło przerwanie biegu przedawnienia, który to biegł na nowo i upłynął dopiero w styczniu 2006 r.; art. 328 § 2 kpc w zw. z art. 230 i 339 § 2 kpc poprzez pominięcie, że brak zaprzeczenia przez pozwanych J. dacie doręczenia powodowi ich oświadczenia o uznaniu długu w styczniu 2004 r. spowodował przerwanie biegu przedawnienia wobec spółki. Ponadto - w ramach powyższej podstawy apelacyjnej - powódka zarzuciła zaskarżonemu orzeczeniu naruszenie przepisu art. 328 § 2 kpc poprzez wewnętrzną sprzeczność uzasadnienia polegająca na uznaniu, że były wspólnik może w imieniu wszystkich podnieść zarzut przedawnienia, podczas gdy jednocześnie sąd uznał, że nie może on uznać roszczenia powoda oraz przez pominięcie i nie ustosunkowanie się do podstawy prawnej roszczenia jaką jest art. 83 ksh.

Powódka zarzuciła również Sądowi pierwszej instancji naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 96 kc i 73 § 2 ksh poprzez uznanie, że pozwany Sławomir Ż. posiadał pełnomocnictwo do działania w niniejszym procesie w imieniu pozostałych pozwanych oraz art. 35 § 2 ksh poprzez uznanie, że przepis ten ma zastosowanie do sytuacji zgłoszenia zarzutów przysługujących spółce również po jej rozwiązaniu.

W oparciu o powyższe podstawy apelacyjne powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa.

Wyrokiem z dnia 14 lutego 2007 r., Sąd Apelacyjny w W. oddalił apelację od wyroku Sądu pierwszej instancji.

Opierając się na ustaleniach poczynionych przez Sąd pierwszej instancji, Sąd Apelacyjny uznał za trafny jedynie zarzut sprowadzający się do twierdzenia o wadliwie ustalonej dacie ustania bytu prawnego spółki, skoro jej wykreślenie z KRS nastąpiło postanowieniem z dnia 25 lutego 2004 r. Sąd drugiej instancji uznał natomiast, że oświadczeń pozwanych nie można traktować jako uznania długu w imieniu spółki.

Sąd Apelacyjny nie podzielił również argumentacji apelującego, dotyczącej braku skuteczności zgłoszonego zarzutu przedawnienia. Sąd ten uznał, że stosownie do art. 35 ksh wspólnik pozwany z tytułu odpowiedzialności za zobowiązania spółki może przedstawić wierzycielowi zarzuty przysługujące spółce wobec wierzyciela w tym również zarzut przedawnienia roszczenia. Odpowiedzialność wspólników za zobowiązania spółki jest odpowiedzialnością za cudzy dług. Skoro roszczenie przeciwko spółce jest oddzielnym roszczeniem od roszczenia skierowanego przeciwko wspólnikom to podniesiony przez pozwanego Sławomira Ż. zarzut przedawnienia roszczenia nie jest jego własnym zarzutem, lecz zarzutem spółki, którego skutki obejmują również pozostałych wspólników.

Sąd Apelacyjny podniósł również, że oświadczeń pozwanych - złożonych wprawdzie w okresie w którym spółka jeszcze istniała - nie sposób jednak traktować jako oświadczeń złożonych w imieniu spółki, ponieważ taki wniosek nie wypływa z ich treści. Jako takie, oświadczenia te nie mogły skutecznie przerwać biegu przedawnienia wobec spółki.

Od powyższego wyroku skargę kasacyjną wniosła powódka skarżąc wyrok w całości.

Zaskarżonemu wyrokowi powódka zarzuciła naruszenie prawa materialnego a mianowicie art. 35 § 1 ksh poprzez jego błędną wykładnię polegająca na przyjęciu, że pozwany Sławomir Ż. skutecznie podniósł zarzut przedawnienia, który to zarzut przysługiwałby spółce i w konsekwencji przyjęcie, że zarzut przedawnienia roszczenia był również skuteczny wobec pozostałych byłych wspólników spółki podczas gdy skuteczne skorzystanie przez byłego wspólnika spółki jawnej z możliwości przedstawienia wierzycielowi zarzutu, przysługującego spółce wobec wierzyciela możliwe jest jedynie w sytuacji i czasie, gdy taki zarzut może być podniesiony przez samą spółkę, a więc na pewno wówczas, gdy spółka istnieje.

Powódka zarzuciła również zaskarżonemu wyrokowi naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 67 § 1 ksh w zw. z art. 58 pkt 3 i 31 § 2 ksh poprzez przyjęcie, że określona w tym przepisie subsydiarna odpowiedzialność wspólnika spółki jawnej nie rzutuje na powinność świadczenia przez wspólników ale jedynie na kolejność zaspokajania z określonych mas majątkowych, podczas gdy to uchwała wspólników z dnia 29 grudnia 2003 r. mogła skutecznie stanowić, iż wspólnicy byłej spółki jawnej będą jej jedynymi sukcesorami praw i obowiązków i w konsekwencji jakiekolwiek postępowanie rozpoznawcze przeciwko spółce, a w jego wyniku postępowanie egzekucyjne z majątku spółki nie musiały być w ogóle prowadzone, aby wyłącznie w stosunku do tychże wspólników dochodzić roszczeń majątkowych.

Powódka zarzuciła również wyrokowi Sądu drugiej instancji naruszenie prawa procesowego mające wpływ na treść orzeczenia a mianowicie art. 233 § 1 w zw. z art. 328 § 2 kpc poprzez pominięcie zebranych w sprawie materiałów dowodowych tj. uchwały wspólników z dnia 29 grudnia 2003 r., oświadczenia Sławomira Ż. z dnia 15 stycznia 2004 r. o oddaleniu wniosku o ogłoszenie upadłości spółki oraz oświadczenia tegoż pozwanego z tej samej daty o podjęciu zobowiązania do spłaty długu spółki na rzecz powoda, a także oświadczeń bez daty pozostałych pozwanych wskazujących w sposób oczywisty na fakt, że zaistniały przesłanki do zastosowania art. 83 ksh skutkującego bezpośrednią odpowiedzialnością wspólników za zobowiązania spółki.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Ocenie w niniejszej sprawie podlegała w pierwszym rzędzie w aspekcie art. 398[2] § 1 kpc dopuszczalność skargi kasacyjnej, skoro wartość przedmiotu sporu i zaskarżenia wynosiła 56.440,88 zł. Sprawa niniejsza nie ma jednak charakteru sprawy gospodarczej. Nie jest bowiem sprawą ze stosunku spółki w rozumieniu przepisu art. 479[1] § 2 kpc, ponieważ pozwani w chwili wytoczenia powództwa byli byłymi wspólnikami (spółka w dacie wniesienia pozwu była wykreślona z rejestru). Sprawa nie mieści się również w definicji ogólnej zawartej w art. 479[1] § 1 kpc. Powód nie wykazywał, iżby pozwani byli przedsiębiorcami a sprawa pozostawała w zakresie prowadzonej przez nich działalności gospodarczej.

Przystępując do oceny zasadności pierwszej podstawy kasacyjnej a mianowicie zarzutu naruszenia przepisu art. 35 § 1 ksh, należy stwierdzić, że zasady odpowiedzialności wspólnika spółki jawnej za jej zobowiązania reguluje treść przepisu art. 22 § 2 ksh. Zgodnie z jego treścią, wspólnik spółki jawnej odpowiada za zobowiązania tej spółki bez ograniczenia całym swoim majątkiem solidarnie z pozostałymi wspólnikami oraz z samą spółką. Jest to zatem przede wszystkim odpowiedzialność za dług cudzy, tj. spółki. Analogiczne stanowisko, prezentowane w doktrynie, przyjęte jest również w orzecznictwie Sądu Najwyższego - wyrok z dnia 3 lutego 2006 r. I CK 361/2005 (OSNC 2006/11 poz. 189). Ponadto jest to odpowiedzialność solidarna ze spółką i pozostałymi wspólnikami, osobista i subsydiarna. Solidarność dotyczy jednak wyłącznie odpowiedzialności, nie zaś długu. Wspólnik spółki jawnej nie jest zatem współdłużnikiem solidarnym w rozumieniu przepisu art. 366 i n. kc. W konsekwencji można stosować reżim właściwy dla zobowiązań solidarnych w zakresie w jakim nie pozostaje to w sprzeczności z istotą tejże odpowiedzialności i o ile nic innego nie wynika z przepisów szczególnych. Tymi zaś unormowaniami mającymi charakter przepisów szczególnych są regulacje zawarte w przepisach art. 31 i 35 ksh.

Subsydiarny charakter tej odpowiedzialności manifestuje się na płaszczyźnie egzekucyjnej, gdyż nie rzutuje na powinność świadczenia przez wspólników, ale na kolejność zaspokojenia wierzyciela z określonych mas majątkowych. Jak to bowiem wynika z art. 31 § 1 i 2 ksh i art. 778[1] kpc, wierzyciel spółki nie może egzekwować świadczenia od wspólnika zanim egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna, lecz może go dochodzić.

Analogiczne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 5 sierpnia 2004 r. III CZP 41/2004 (OSNC 2005/7-8 poz. 129) i uzasadnieniu wyżej przywołanego wyroku z dnia 3 lutego 2006 r.

Stosownie do wyżej określonego charakteru tejże odpowiedzialności jako odpowiedzialności subsydiarnej za cudzy dług, ustawodawca w sposób odmienny zakreślił ramy zarzutów, które zgłosić może pozwany wspólnik. Inaczej bowiem, niż dzieje się to w odniesieniu do ogólnych zasad solidarności dłużników, uregulowanych w art. 375 § 1 kc, wspólnik pozwany z tytułu odpowiedzialności za zobowiązania spółki może przedstawić wierzycielowi również zarzuty przysługujące spółce wobec wierzyciela (art. 35 ksh). Sposób unormowania zarzutów jakie wspólnik może przedstawić wierzycielowi wiąże się w sposób ścisły z charakterem prawnym i zakresem odpowiedzialności wspólnika za zobowiązania spółki.

Powstaje zatem zagadnienie, czy pozwany z tytułu odpowiedzialności za zobowiązania spółki dłużnik może przedstawić zarzut który przysługiwałby spółce, w momencie w którym spółka ta w dacie wniesienia pozwu już nie istnieje. Na powyższe pytanie wypada udzielić odpowiedzi negatywnej co wynika z omówionych wyżej zasad konstrukcyjnych odpowiedzialności.

Do powyższego wniosku prowadzi przede wszystkim wykładnia systemowa. Odpowiedzialność wraz ze spółką, która - wypada tu powtórzyć - ma charakter subsydiarny - istnieje bowiem tak długo, jak długo istnieje sama spółka. Z momentem jej wykreślenia z KRS bądź dochodzi do likwidacji spółki, bądź zakończenia działalności spółki w inny sposób (art. 67 § 1 ksh). W ramach czynności likwidacyjnych następuje m.in. wypełnienie zobowiązań spółki (art. 77 § 1 ksh). W ramach ustawowego upoważnienia wspólnicy mogą w odmienny sposób uregulować następstwo zobowiązań. Jeśli tego nie uczynią, pozostają nadal sukcesorami spółki, co wynika wprost z art. 22 ksh. W takiej sytuacji nie znajdują już jednak zastosowania art. 31 ksh a także art. 35 ksh.

Powyższy wniosek wypływa również z wykładni językowej przepisu art. 35 ksh. Odwołując się do sformułowania: "zarzut przysługujący spółce" ustawodawca dał wyraz stanowisku, że zarzut musi spółce nie tylko przysługiwać, lecz również móc być skutecznie podniesiony, co może mieć miejsce jedynie wówczas, gdy w chwili wytoczenia powództwa przeciwko wspólnikowi istnieje podmiot działający w tej formie organizacyjnej. Argumentacji na rzecz przyjętej tezy należy szukać również w treści art. 35 § 2 ksh. Wtedy gdy istnieje spółka działająca w tej formie prawnej, wspólnik ma możliwość złożenia oświadczenia woli o potrąceniu jej wzajemnej wierzytelności na warunkach określonych w tym przepisie i ze skutkiem dla siebie (wspólnik może ją zastąpić).

Analogiczne stanowisko zajął również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 lutego 2006 r. I CK 361/2005 (OSNC 2006/11 poz. 189).

Wnioski oparte na wykładni systemowej i językowej doznają wsparcia w wyniku zastosowania wykładni funkcjonalnej. Zaprzestanie istnienia spółki otworzyłoby bowiem w każdym czasie możliwość powoływania się na zarzut przedawnienia roszczenia. Wszak przeciwko niej, z uwagi na brak zdolności sądowej, wierzyciel i tak nie mógłby wytoczyć powództwa ze skutkiem w postaci przerwania biegu przedawnienia (art. 123 § 1 pkt 1 kc).

Jeśli w okresie po wykreśleniu spółki z rejestru nie istnieje możliwość skutecznego zgłoszenia zarzutu przysługującego tejże spółce przez jej wspólników, nie doszło do wygaśnięcia zobowiązania, doszło natomiast - jak trafnie uznały to Sądy obu instancji - do przerwania biegu przedawnienia wobec samych wspólników, odpowiadają oni nadal za zobowiązania spółki stosownie do wyżej przedstawionych reguł.

Przystępując do oceny zgłoszonego w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej zarzutu naruszenia przepisu art. 67 § 1 w zw. z art. 58 pkt 3 i 31 § 1 i 2 ksh należy jedynie - nawiązując do wyżej zamieszczonych rozważań - powtórzyć, że z momentem ustania bytu prawnego spółki jawnej bez przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego, co w niniejszym stanie faktycznym miało miejsce a na co zezwala art. 67 § 1 ksh, jej wspólnicy stają się sukcesorami spółki. Przepis art. 67 ksh nie tylko zawiera upoważnienie dla wspólników, że mogą oni przewidzieć inny sposób zakończenia działalności spółki niż przez jej likwidację, ale jest to jednocześnie ustawowe upoważnienie do wskazania sukcesora lub sukcesorów generalnych spółki. Wspólnicy więc w uchwale o rozwiązaniu spółki bez przeprowadzenia likwidacji wskazują osoby, które przejmują prawa i obowiązki rozwiązanej spółki. Jeżeli w uchwale brak wyraźnego postanowienia kto jest takim sukcesorem, za następców prawnych spółki, do czasu rozliczenia się jej z pozostałymi uczestnikami obrotu, powinni być uznani wszyscy wspólnicy spółki.

Analogiczne stanowisko, przyjęte w cytowanej przez autora skargi kasacyjnej wypowiedzi piśmiennictwa, zajął również Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 października 2005 r. II CK 275/2005 (OSP 2006/11 poz. 126) opublikowany Glosa 2006/4 poz. 39.

Kierując się powyższą wykładnią przepisów art. 22, 31 i 35 ksh uznać należało drugą podstawę kasacyjną również za uzasadnioną. W niniejszym stanie faktycznym wspólnicy zasady odpowiedzialności za zobowiązania spółki w sposób częściowy uregulowali w § 3 uchwały z dnia 31 grudnia 2003 r. Mocą § 3 tej uchwały wspólnicy ustalili, że zobowiązania spółki, które nie zostaną pokryte z jej majątku, obciążają wspólników w częściach równych tj. po 1/3 części. Z uwagi na przyjęty przez Sądy obu instancji pogląd o skutecznym zwolnieniu się od odpowiedzialności, uchwała ta nie była przedmiotem oceny obu tych Sądów, zwłaszcza dokonanej w kontekście obu oświadczeń pozwanego Sławomira Z. z dnia 15 stycznia 2004 r. Istnieje oczywiście konieczność zbadania na ile treść tej uchwały, w realiach tego stanu faktycznego, uchyla ogólne reguły rządzące odpowiedzialnością wspólników za zobowiązania spółki. Jest to jednak rzeczą ustaleń faktycznych, które wymykają się kontroli kasacyjnej.

W świetle wyżej zarysowanych zasad odpowiedzialności wspólników nie istnieje natomiast konieczność sięgania - w drodze analogii - do przepisu art. 83 ksh. Przepis ten, co przyznaje sam autor kasacji, znajduje zastosowanie jedynie w ramach postępowania likwidacyjnego.

Mając powyższe względy na uwadze, jak również treść przepisu art. 398[15] § 1 kpc, należało orzec jak w sentencji. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie przepisu art. 108 § 2 w zw. z art. 398[21] kpc.


 

Zakładanie, przekształcenia, rejestracja spółek

Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna

z dnia 18 kwietnia 2007 r.

V CSK 55/2007

Odpowiedzialność członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością przewidziana w art. 299 § 1 ksh ma charakter ustawowej odpowiedzialności gwarancyjnej, zbliżonej do poręczenia. Na podstawie art. 35 ksh, stosowanego w drodze analogii, członkowie zarządu mogą przedstawić wierzycielowi zarzuty przysługujące spółce wobec wierzyciela.

Przewodniczący: Sędzia SN Gerard Bieniek (sprawozdawca).

Sędziowie SA: Marta Romańska, Hubert Wrzeszcz.

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa "A.K." S.A. z siedzibą w K. przeciwko Zofii S.-M., Markowi K. i Ludwice B. o zapłatę, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 18 kwietnia 2007 r. skargi kasacyjnej strony powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 11 października 2006 r.

uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu we Wrocławiu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 11 marca 2005 r. Sąd Okręgowy we W. zasądził od pozwanych Zofii S.-M., Marka K. i Ludwiki B. solidarnie na rzecz strony powodowej "A.K." S.A. kwotę 3.583,120 zł z odsetkami. Ustalono, że pozwani byli wspólnikami spółki z ograniczoną odpowiedzialnością działającej w W. pod nazwą "P.P.U.P.U.". W dniu 13 czerwca 2002 r. pozwani Zofia S.-M. i Marek K. w imieniu "P.P.U.P.U." zawarli z powodem "A.K." S.A. w K. umowę, w wykonaniu której powód miał zaprojektować i zbudować Zakład Produkcyjny Biopaliwa w S. Miał on być oddany do eksploatacji do dnia 30 czerwca 2003 r.

Wartość zobowiązania niepieniężnego ustalono w umowie na kwotę 36.184,012 zł. Zgodnie z umową, po jej podpisaniu i ubezpieczeniu własnej odpowiedzialności cywilnej za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy, powód miał wystawić pierwszą fakturę na kwotę 1.612,000 zł plus podatek od towarów i usług (VAT). Środki na jej opłacenie, podobnie jak na sfinansowanie całej inwestycji "P.P.U.P.U." spodziewała się uzyskać od międzynarodowej grupy finansistów działającej w Niemczech pod nazwą "W.A.I.C.O.". W dniu 1 lipca 2002 r. powód przelał na rachunek bankowy "P.P.U.P.U." kwotę 800.000 zł, która po przewalutowaniu wpłynęła na rachunek "C.L.", tytułem pierwszej raty ubezpieczenia pożyczki, jakiej "W.A.I.C.O." miało udzielić "P.P.U.P.U.". Bezskutecznie jednak upływały kolejne terminy, w których miało nastąpić wydanie przedmiotu pożyczki.

W dniu 10 września 2002 r., zgodnie z umową z dnia 13 czerwca 2002 r. i aneksami do niej, powód obciążył "P.P.U.P.U." fakturą VAT na kwotę 3.561.094,60 zł. W myśl aneksu, zapłata należności z tej faktury miała nastąpić w terminie do dnia 28 lutego 2003 r. Termin ten został następnie przesunięty do dnia 30 czerwca 2003 r., nie został jednak dotrzymany, co spowodowało rozwiązanie umowy i postawienie w stan natychmiastowej wymagalności kwot 3.561.049,60 zł i 800.000 zł. "P.P.U.P.U." została poddana egzekucji tych kwot aktem notarialnym z dnia 7 kwietnia 2003 r., któremu postanowieniem z dnia 15 września 2003 r. Sąd Rejonowy dla Wrocławiu-Śródmieścia nadał klauzulę wykonalności w zakresie, w jakim wynika z niego obowiązek zapłaty łącznej kwoty 4.361.094,60 zł. Sąd ten zasądził od dłużnika na rzecz wierzyciela koszty postępowania klauzulowego w kwocie 22.025,50 zł. Tak w chwili zawarcia umowy z dnia 13 czerwca 2002 r., jak i w chwili powstania tytułu wykonawczego pozwani byli członkami zarządu "P.P.U.P.U."

W dniu 29 grudnia 2003 r. pozwana Ludwika B. złożyła rezygnację z funkcji członka zarządu. W uwzględnieniu wniosku z dnia 17 lutego 2004 r. wykreślono ją z Krajowego Rejestru Sądowego, co nastąpiło postanowieniem z dnia 9 września 2004 r. W grudniu 2004 r. zgromadzenie wspólników "P.P.U.P.U." zdecydowało o ograniczeniu liczby członków zarządu do jednej osoby - Zofii S.-M., w związku z czym w Krajowym Rejestrze Sądowym dokonano wykreślenia pozwanego Marka K. z funkcji członka zarządu.

W bilansie za rok obrotowy 2001 "P.P.U.P.U." wykazała łączne przychody w kwocie 1.195.220,13 zł, a koszty ogółem wyniosły 1.278.502,72 zł. W rezultacie "P.P.U.P.U." odnotowała za ten rok stratę w wysokości 83.282,59 zł. Wartość majątku netto została wyrażona kwotą 29.714,22 zł. W sprawozdaniu finansowym za 2001 r. zapisano, że wymieniona strata zostanie pokryta z funduszu zapasowego. Sprawozdanie z działalności spółki oraz bilans zysków i strat za 2001 r. zostały przyjęte uchwałą wspólników z dnia 25 czerwca 2002 r.

W bilansie za 2002 r. spółka "P.P.U.P.U." wykazała przychód w wysokości 664.092,87 zł. Wartość majątku netto na dzień 31grudnia 2002 r. wyniosła 20.178,12 zł. Środki obrotowe wyceniono na kwotę 1.270,000 zł, w tym należności długoterminowe na kwotę 889.000 zł. Urząd Skarbowy przeprowadził kontrolę podatkową w "P.P.U.P.U." oraz w "A.K." S.A. Stwierdzono, że nie ma podstaw do obniżenia podatku należnego o podatek odliczony. Fakturę wystawiono nieprawidłowo, gdyż w zestawieniu z treścią umowy łączącej strony nie doszło do nabycia przewidzianych nią towarów i usług. Urząd Skarbowy dla Wrocławiu - Śródmieścia nałożył na "P.P.U.P.U." dodatkowe zobowiązanie podatkowe w kwocie 192.649 zł, ale wykonanie tej decyzji wstrzymano. W żadnym z wymienionych bilansów "P.P.U.P.U." nie ujawniła faktu posiadania udziałów w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością pod firmą "B." w W.

Ustalono, że najpóźniej w marcu 2003 r. pozwani powinni byli złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości "P.P.U.P.U.", wtedy bowiem spółka faktycznie zaprzestała spłacania długów, a jej majątek nie wystarczał na pokrycie zobowiązań wobec wierzycieli. Zgłoszone przez nich w marcu 2003 r. i później wnioski egzekucyjne opiewały na różne kwoty. (...)

W zeznaniu podatkowym za 2003 r. "P.P.U.P.U." wykazała stratę w wysokości 141.166,32 zł. Ponadto spółka ta jest dłużnikiem Gminy W., Gminy Ż. oraz Telekomunikacji Polskiej S.A.

W dniu 17 października 2003 r. komornik przy Sądzie Rejonowym w Środzie Śląskiej wszczął egzekucję kwoty 4.361.094,60 zł określonej w akcie notarialnym, w którym "P.P.U.P.U." poddała się egzekucji co do tej kwoty. Wnioskiem egzekucyjnym objęto również kwotę 22.025,50 zł z tytułu kosztów postępowania klauzulowego. Egzekucja do mienia pierwotnie wskazanego we wniosku okazała się bezskuteczna. W piśmie z dnia 17 grudnia 2003 r. powód jako wierzyciel wskazał rachunek bankowy dłużnika, a w dniu 6 lutego 2004 r. komornik dokonał jego zajęcia.

W dniu 3 listopada 2003 r. w sprawie z powództwa "A.K." S.A. Sąd Okręgowy w Krakowie wydał przeciwko "P.P.U.P.U." nakaz zapłaty na kwotę 800.000 zł. Jego egzekucję, skierowaną do prawa użytkowania wieczystego nieruchomości zabudowanej położonej w S.P. oraz nieruchomości gruntowej zlokalizowanej w T.M. (własność pozwanej Zofii S.-M. i jej męża Krzysztofa M.), prowadzi komornik sądowy.

W tym stanie rzeczy, wobec bezskuteczności egzekucji kwoty 3.561.094,60 zł z majątku spółki "P.P.U.P.U.", Sąd Okręgowy we Wrocławiu zbadał przesłanki odpowiedzialności pozwanych przewidziane w art. 299 § 1 ksh. Przyjmując, że ma ona charakter odszkodowawczy, Sąd ten stanął na stanowisku, że pozwani przez niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości "P.P.U.P.U." wyrządzili powodowi szkodę do wysokości niewyegzekwowanej kwoty 3.561.094,60 zł, powiększonej o koszty postępowania klauzulowego w wysokości 20.025,50 zł. W związku z niezgłoszeniem wniosku, o którym mowa, powód przez wszczęcie egzekucji w październiku 2003 r. nie został zaspokojony, gdyż wyprzedzili go ci wierzyciele "P.P.U.P.U.", którzy wcześniej skierowali egzekucję do jej majątku, uzyskując przynajmniej częściowe zaspokojenie. Pozwani utrzymywali powoda przez dłuższy czas w przekonaniu, że wkrótce z pożyczonych pieniędzy będą mogli sfinansować zadanie inwestycyjne, skoro jednak wydanie przedmiotu pożyczki nie następowało, pozwani nie powinni byli w umowie z powodem przyjmować zobowiązania, którego nie sposób było wykonać bez tej pożyczki. To zobowiązanie nie miało pokrycia w majątku "P.P.U.P.U.", w związku z czym przez jego niewykonanie spółka utraciła w sposób trwały możliwość spłaty długów. W ocenie Sądu Okręgowego, w ten sposób pozwani świadomie działali na szkodę "P.P.U.P.U.", a skoro tak, to w sprawie przeciwko nim jako członkom zarządu nie mogą oni bronić się zarzutem, że ogłoszenie upadłości spółkach nie uchroniłoby wierzyciela od szkody. Zaciągnięcie przez zarząd spółki zobowiązania, które nie będzie mogło być wykonane, o czym zarząd wie lub wiedzieć powinien, stanowi naruszenie lojalności umownej.

W związku z zarzutem pozwanych, że egzekwowane przez powoda roszczenie w kwocie 3.561.094,60 zł nie istnieje, Sąd Okręgowy wyraził pogląd, iż w sytuacji pozwanych, którzy zaksięgowali ww. kwotę po stronie aktywów i wystąpili o zwrot zawartego w niej podatku od towarów i usług, zgłoszenie takiego zarzutu nie jest dopuszczalne bez równoczesnego uchylenia się w imieniu spółki od skutków prawnych oświadczenia woli będącego źródłem zobowiązania w tej kwocie, tudzież bez wykazania, że oświadczenie to nie pociągnęło za sobą ważnych następstw materialnoprawnych. Właściwą jednak drogą do zgłoszenia zarzutu tego rodzaju jest postępowanie klauzulowe lub postępowanie przeciwegzekucyjne. (...)

W wyniku apelacji pozwanych Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wyrokiem z dnia 11 października 2006 r. zmienił zaskarżone orzeczenie i powództwo oddalił. Wskazał, że gdy powód dochodzi roszczenia na podstawie art. 299 ksh, przedstawiając prawomocny wyrok, to istotnie sąd nie ma możliwości badania, czy określone nim zobowiązania istnieją i w jakim rozmiarze; może to nastąpić jedynie w postępowaniu z powództwa przeciw egzekucyjnego. Jeżeli zaś tytułem wykonawczym jest akt notarialny zaopatrzony w klauzulę wykonalności, egzekwowany dłużnik lub pozwany na podstawie art. 299 § 1 ksh członek zarządu może skutecznie podnosić zarzut, że obowiązek świadczenia w ogóle nie powstał. Sąd wskazał, że umowa łącząca powoda z "P.P.U.P.U." uległa rozwiązaniu z dniem 30 czerwca 2003 r. Wobec zakończenia stosunku zobowiązaniowego powstał obowiązek zwrotu świadczeń wzajemnych. Powodowi, który w ogóle nie przystąpił do spełniania częściami świadczenia niepieniężnego, nie przysługuje roszczenie o zapłatę 3.561.094,60 zł, albowiem miała ona charakter zaliczkowy i została wystawiona na poczet świadczenia, którego powód - wobec rozwiązania umowy - nie wykonał. W toku kontroli przeprowadzonej przez Urząd Skarbowy ustalono, że w okresie poprzedzającym wystawienie ww. faktury nie powstał projekt budowlany, który był niezbędny do uzyskania pozwolenia na budowę fabryki biopaliwa. Powód wstrzymał się z pracami nałożonymi na niego umową, albowiem jej wykonanie przez spółkę "P.P.U.P.U." było zagrożone wobec bezskutecznego upływu kolejnych terminów wydania tej spółce przedmiotu pożyczki. Strona powodowa nie wykazała, aby w związku z umową z "P.P.U.P.U." poniosła jakiekolwiek nakłady.

Powód zawarł umowę o wykonanie prac projektowych i robót budowlano-montażowych ze świadomością, że zapłatę za nie otrzyma pod warunkiem uzyskania pożyczki przez "P.P.U.P.U.". Zarazem powód uzależnił przystąpienie do tych prac od dania mu zabezpieczenia. W tym celu wystawił fakturę zaliczkową na kwotę 3.561.094,60 zł. W chwili jej wystawienia powód wiedział, że warunkiem zaspokojenia go z tej faktury jest otrzymanie pożyczki przez "P.P.U.P.U." Wbrew oczekiwaniom członków jej zarządu, uważanym za realne, skoro spółkę poddano egzekucji co do tej kwoty, pożyczka nie została wydana. Powód nie poniósł przez to żadnej szkody, gdyż cały czas wstrzymywał się z wykonaniem zobowiązania niepieniężnego. W związku z tym zgłoszenie roszczenia przewidzianego w art. 299 ksh należy uznać - zdaniem Sądu Apelacyjnego - za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (art. 5 kc).

Sąd Apelacyjny podniósł, że złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości "P.P.U.P.U." w marcu 2003 r. nie doprowadziłoby do chociażby częściowego zaspokojenia powoda ze względu na ustaloną w art. 204 rozporządzenia Prezydenta RP z dnia 24 października 1934 r. - Prawo upadłościowe (Tekst jednolity: Dz. U. 1991 r. Nr 118 poz. 512 ze zm.) kolejność zaspokojenia z masy upadłości.

Od tego wyroku powodowa spółka wniosła skargę kasacyjną. W ramach podstawy określonej w art. 398[3] § 1 pkt 2 kpc zarzuciła naruszenie art. 240 § 1 w związku z art. 391 § 1 kpc przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że sąd drugiej instancji może z urzędu uchylić postanowienie dowodowe wydane przez sąd pierwszej instancji, art. 224 § 1 w związku z art. 391 § 1 kpc przez nieprzeprowadzenie dopuszczonych w postępowaniu apelacyjnym dowodów z dokumentów, art. 233 § 1 i art. 217 § 2 kpc w związku z art. 391 § 1 kpc przez sprzeczność ustaleń sądu drugiej instancji z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego oraz naruszenie art. 378 § 1 kpc przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że sąd drugiej instancji nie jest związany granicami zarzutów apelacji.

W ramach podstawy określonej w art. 398[3] § 1 pkt 1 kpc zarzuciła naruszenie art. 299 § 1 ksh przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że w sprawie z powództwa wierzycieli przeciwko członkom zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, od której nie wyegzekwował stwierdzonego prawomocnym tytułem wykonawczym w postaci aktu notarialnego, sąd może badać istnienie zobowiązania spółki wobec wierzycieli, art. 299 § 2 ksh przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że wierzyciel nie podniósł szkody pomimo niezgłoszenia przez pozwanych we właściwym czasie wniosku o ogłoszenie upadłości spółki, gdyż już w chwili zaciągnięcia zobowiązania przez spółkę nie dysponowała ona majątkiem wystarczającym do jego całkowitego zaspokojenia, art. 494 kc przez jego niewłaściwe zastosowania w przypadku rozwiązania umowy, oraz naruszenie art. 5 kc przez jego zastosowanie, mimo że pozwani nie podnieśli zarzutu nadużycia prawa. Powodowa spółka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy względnie o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

(...) Spośród zarzutów naruszenia prawa materialnego niewątpliwie podstawowe znaczenie ma zarzut naruszenia art. 299 § 1 ksh przez błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że w sprawie wierzyciela przeciwko członkom zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, od której nie wyegzekwował on zobowiązania stwierdzonego tytułem wykonawczym w postaci aktu notarialnego zaopatrzonego w klauzulę wykonalności, sąd może badać istnienie zobowiązania spółki wobec tego wierzyciela. Sąd Apelacyjny podzielił pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z dnia 17 lipca 1997 r. III CKN 126/97 (OSP 1998/3 poz. 62), że w sprawie, w której powód dochodzi roszczenia na podstawie art. 299 § 1 ksh, przedstawiając prawomocny wyrok będący źródłem zobowiązania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością wobec powoda, sąd nie ma możliwości badania, czy określone nim zobowiązanie istnieje, a jeśli tak, to w jakim rozmiarze. Sąd Apelacyjny uznał zarazem, że jeśli źródłem zobowiązania jest akt notarialny, w którym dłużnik poddał się egzekucji, zaopatrzony w klauzulę wykonalności, to sąd może badać istnienie zobowiązania i jego rozmiar, nie stoją tu bowiem na przeszkodzie takie okoliczności, jak powaga rzeczy osądzonej, zawisłość sporu czy dopuszczalność drogi sądowej.

(...) Zagadnienie to ma podstawowe znaczenie, przy czym jego prawidłowe rozstrzygnięcie nie może nastąpić bez określenia charakteru prawnego odpowiedzialności unormowanej w art. 299 ksh. Stosownie do tego przepisu, członkowie zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania, gdy egzekucja przeciwko spółce okazała się bezskuteczna. Od tej odpowiedzialności mogą się uchylić tylko przez wykazanie jednej z trzech okoliczności zwalniających, wykazując, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęto postępowanie układowe (obecnie ogłoszenie upadłości z możliwością zawarcia układu), że nie zgłoszenie tego wniosku nastąpiło nie z ich winy, oraz że pomimo nie zgłoszenia wniosku wierzyciel nie poniósł szkody.

Zgodnie przyjmuje się, że chodzi tu o odpowiedzialność subsydiarną, osobistą i nieograniczoną. W piśmiennictwie - zarówno pod rządem art. 298 kh, jak i art. 299 ksh - przeważa stanowisko, że odpowiedzialność ta nie ma charakteru odszkodowawczego, w orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje natomiast pogląd, że jest to odpowiedzialność odszkodowawcza, oparta na delikcie (por. np. uchwała z dnia 19 listopada 1996 r. III CZP 114/96 OSNC 1997/3 poz. 25, oraz wyroki z dnia 28 listopada 2003 r. IV CK 226/2002 LexPolonica nr 1632349 i z dnia 24 czerwca 2005 r. V CK 736/2004 LexPolonica nr 1631407).

Podejmując ten problem należy zauważyć, że zgodnie z art. 299 § 1 ksh wierzyciel musi w istocie udowodnić tylko jedną przesłankę, tj. bezskuteczność egzekucji prowadzonej przez niego przeciwko spółce, nie musi więc wykazywać powstania szkody i jej wysokości. Jest to podstawowa sprzeczność z istotą odpowiedzialności odszkodowawczej, gdyż wykazanie szkody i jej wysokości to podstawowa przesłanka, której spełnienie wymaga udowodnienia przez wierzyciela. Jest to istotne, odszkodowanie bowiem nie może przewyższać szkody. Jeśli przyjąć, a takie założenie można spotkać w niektórych orzeczeniach Sądu Najwyższego, że szkodą wierzyciela jest niedające się ściągnąć z majątku spółki świadczenie, to w istocie przyjmuje się, iż art. 299 § 1 ksh zawiera domniemanie powstania szkody i jej wysokości. Przepisów zawierających domniemanie szkody w prawie polskim nie ma. Odrzucając więc taki wniosek, należy uznać, że przy koncepcji odpowiedzialności odszkodowawczej wierzyciel miałby obowiązek udowodnienia zdarzenia sprawczego (bezskuteczność egzekucji prowadzonej przeciwko spółce), wykazania szkody i jej wysokości oraz - co jest logiczną koniecznością - wykazania związku przyczynowego między tymi zdarzeniami. Tego wymaga konstrukcja odpowiedzialności odszkodowawczej, a tymczasem sama treść art. 299 § 1 ksh pozwala wyprowadzić jedynie obowiązek wierzyciela wykazania bezskuteczności egzekucji przeciwko spółce.

Nie bez znaczenia dla oceny charakteru odpowiedzialności na podstawie art. 299 § 1 ksh jest także wykładnia systemowa. Należy zwrócić uwagę, że art. 299 § 1 poprzedzają - jako podstawy odpowiedzialności - art. 291-293, niewątpliwie nakładając na wymienione tam podmioty, w tym członków zarządu, obowiązek odszkodowawczy, co potwierdza art. 297, dotyczący przedawnienia roszczeń o naprawienie szkód, oraz art. 298, wskazujący na właściwość miejscową sądu, przed którym należy wytaczać powództwo o odszkodowanie. Z tego wynika, że art. 297-298 zamykają zespół przepisów rozdziału 7 tytułu III ksh, które przewidują odpowiedzialność odszkodowawczą. Dopiero po nich następuje art. 299 i byłoby nielogiczne, gdyby również on miał statuować odpowiedzialność o charakterze odszkodowawczym. Te argumenty uzasadniają stanowisko, że odpowiedzialność przewidziana w art. 299 nie jest odpowiedzialnością odszkodowawczą. Gdyby była to odpowiedzialność odszkodowawcza, to należałoby przyjąć, że wierzyciel musi udowodnić zdarzenie sprawcze szkody (bezskuteczność egzekucji), samą szkodę i jej wysokość oraz związek przyczynowy między tymi zdarzeniami, przy czym może dochodzić nie tylko straty, lecz także utraconych korzyści (zasada pełnego odszkodowania). Z kolei dłużnik nie jest uprawniony do podnoszenia zarzutów, które przysługiwałyby spółce, lecz z których spółka ta nie skorzystała (m.in. zarzut nieistnienia zobowiązania).

Stanowisko, że odpowiedzialność uregulowana w art. 299 ksh nie ma charakteru odpowiedzialności odszkodowawczej, uzasadnia potrzebę poszukiwania pozytywnego określenia jej charakteru. Należy przede wszystkim wskazać, że osoby, o których stanowi art. 299 § 1 stają się, przy spełnieniu przesłanek przewidzianych w tym przepisie, dłużnikami niezaspokojonego wierzyciela. Trzeba odrzucić pogląd, jakoby członkowie zarządu ponosili odpowiedzialność za zobowiązania spółki, nie mając jednocześnie statusu dłużników niezaspokojonego wierzyciela (odpowiedzialność bez długu). Prawu polskiemu znane są przypadki istnienia długu bez odpowiedzialności (zobowiązania naturalne), ale nie odwrotnie. Uzasadniony jest więc pogląd, że w razie spełnienia się przesłanek określonych w art. 299 ksh z mocy ustawy powstaje między członkami zarządu spółki a niezaspokojonym wierzycielem stosunek obligacyjny. W jego ramach członkowie zarządu występują w roli dłużników, a wierzyciel spółki w roli podmiotu uprawnionego do określonego świadczenia.

Należy też rozważyć, czy odpowiedzialność art. 299 § 1 ksh ma charakter akcesoryjny, tzn. czy jej istnienie i rozmiar odpowiedzialności członków zarządu zależy od istnienia i rozmiaru niezrealizowanego zobowiązania spółki. Należy uwzględnić, że przyjęcie tego poglądu powodowałoby, iż w wypadku wykreślenia spółki z rejestru na wniosek syndyka lub likwidatora zobowiązanie łączące wierzyciela ze spółką wygasa, a więc przy przyjęciu akcesoryjnego charakteru odpowiedzialności członków zarządu wygasałaby także ich odpowiedzialność. Taki wniosek należy odrzucić jako oczywiście sprzeczny z intencją ustawodawcy.

Nie jest też możliwe przyjęcie konstrukcji przystąpienia do długu, z tego względu, że w przeciwieństwie do art. 55[4] kc nie ma w art. 299 ksh stwierdzenia o solidarnej odpowiedzialności spółki z członkami zarządu. Warto natomiast rozważyć pogląd o gwarancyjnym charakterze omawianej odpowiedzialności, przy czym chodzi o odpowiedzialność gwarancyjną zbliżoną do poręczenia. W przypadku takiej gwarancji chodzi o zabezpieczenie określonego rezultatu, który zależy bezpośrednio od spełnienia świadczenia przez dłużnika na rzecz beneficjenta gwarancji. W przypadku art. 299 ksh ta odpowiedzialność gwarancyjna wynika nie z umowy, lecz z ustawy. Za przyjęciem takiego charakteru odpowiedzialności uregulowanej w art. 299 ksh przemawia fakt, że członkowie zarządu odpowiadają za zobowiązania spółki, co zakłada istnienie związku (rozumianego jako związek normatywny) między ich odpowiedzialnością a istnieniem tego zobowiązania w chwili nieuregulowania przez wierzyciela zaspokojenia z majątku spółki, a także konieczność wykazania bezskuteczności egzekucji prowadzonej przeciwko spółce, co jest równoznaczne z przeprowadzeniem dowodu nieotrzymania świadczenia od dłużnika.

Przy tej konstrukcji, skoro członkowie zarządu spółki odpowiadają za zobowiązania spółki (odpowiedzialność subsydiarna), to w drodze analogiae legis należy przyjąć możliwość zastosowania art. 35 ksh jako przepisu regulującego sytuację najbardziej zbliżoną. Oznacza to, że członkowie zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością mogą przedstawić wierzycielowi zarzuty przysługujące spółce wobec wierzycieli. W ten sposób odpowiedzialności określonej w art. 299 ksh nie można przypisać cechy akcesoryjności, jednakże nie sposób aprobować pozbawienia członków zarządu możliwości podnoszenia tych zarzutów, które przysługiwały spółce wobec wierzycieli, a z których nie skorzystała. Przeciwne stanowisko doprowadziłoby do tego, że i tak już surowa odpowiedzialność uregulowana w art. 299 ksh przekroczyłaby stopniem swej dolegliwości racjonalnie dopuszczalne granice. W konsekwencji więc, w ramach zarzutów, które przysługiwały spółce wobec wierzyciela, możliwe było podniesienie zarzutu nieistnienia zobowiązania i taki zarzut Sąd Apelacyjny władny był badać. Nie można więc podzielić zarzutu naruszenia art. 299 § 1 ksh przedstawionego w skardze kasacyjnej.(...)

Trafnie zarzucono w skardze kasacyjnej naruszenie art. 494 kc. Istotnie, obowiązek zwrotu wzajemnych świadczeń aktualizuje się przy odstąpieniu od umowy, co wywołuje skutek ex tunc, uzasadniający obowiązek zwrotu świadczeń. W niniejszej sprawie doszło do rozwiązania umowy, która została zawarta dnia 13 czerwca 2002 r., a rozwiązanie nastąpiło dnia 30 czerwca 2003 r. Umowa obowiązywała więc ponad rok i rzeczą Sądu Apelacyjnego było ustalenie, czy i w jakim zakresie powodowa spółka podjęła realizację swojego zobowiązania, jaka byłą wartość tych robót, które zostały wykonane i niezapłacone przez spółkę "P.P.U.P.U.". To wyznacza rozmiar istniejącego zobowiązania po stronie spółki "P.P.U.P.U.", które nie zostało wyegzekwowane z majątku tej spółki, a tym samym w tym zakresie mogła być uruchomiona gwarancyjna odpowiedzialność pozwanych na podstawie art. 299 ksh. Te ustalenia pozwoliłyby ocenić, czy i w jakim zakresie wchodzą w rachubę okoliczności wyłączające odpowiedzialność pozwanych przewidzianą w art. 299 § 2 ksh. (...)

Z tych przyczyn na podstawie art. 398[15] kpc orzeczono, jak w sentencji.


 

Zakładanie, przekształcenia, rejestracja spółek

Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna

z dnia 29 listopada 2006 r.

II CSK 250/2006

Wspólnik spółki jawnej jest wobec wierzyciela tej spółki dłużnikiem w rozumieniu art. 527 i 530 kc.

Sędzia SN Hubert Wrzeszcz (przewodniczący).

Sędzia SN Mirosław Bączyk (sprawozdawca).

Sędzia SN Grzegorz Misiurek.

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa "M.M." - Zbigniew M. i Maciej O., spółki jawnej z siedzibą w P. przeciwko małoletniej Adriannie Antoninie K. reprezentowanej przez matkę Aleksandrę K. o uznanie umowy za bezskuteczną, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 29 listopada 2006 r. skargi kasacyjnej pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 9 lutego 2006 r.

uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 30 maja 2005 r. uznał za bezskuteczną wobec strony powodowej - "M.M." - Zbigniew M. i Maciej O., spółki jawnej w P. umowę darowizny nieruchomości, zawartej w dniu 3 czerwca 2002 r. pomiędzy Romanem C. i Czesławą C. a małoletnią Aleksandrą K., w celu wyegzekwowania wierzytelności przysługującej stronie powodowej wobec Romana, Czesławy i Macieja C. i Aleksandry K. w wysokości 136.767,11 zł, wynikającej z dwóch nakazów zapłaty. W ten sposób Sąd uwzględnił powództwo strony powodowej, wywodzącej roszczenie z przepisów o skardze pauliańskiej.

Sąd Okręgowy ustalił, że powodowa spółka jawna współpracowała z "M.C.", spółką jawną, której wspólnikami byli początkowo Czesława C., Roman C., Maciej C. i Aleksandra K. (matka małoletniej pozwanej). W kwietniu 2000 r. wykreślono z rejestru wspólników Aleksandrę K. i Macieja C. Powodowa spółka dostarczała spółce "M.C." artykuły spożywcze. Ustalone na początku 2002 r. między stronami terminy płatności za towar nie były przestrzegane. W dniu 3 czerwca 2002 r. małżonkowie Czesława i Roman C. zawarli umowę darowizny nieruchomości ze swoją wnuczką Aleksandrą K. Spółka powodowa zawierała ze spółką "M.C." odpowiednie porozumienia, mające umożliwić odbiorcy towaru wywiązywanie się z zapłaty z należności za towar. Powodowa spółka uzyskała nakaz zapłaty przeciwko spółce jawnej "M.C." oraz nakaz zapłaty przeciwko wszystkim wspólnikom tej spółki odpowiadających na podstawie weksla gwarancyjnego.

Sąd Okręgowy uznał, że wystąpiły wszystkie przesłanki uznania umowy darowizny z dnia 3 czerwca 2002 r. za nieskuteczną wobec powodowej spółki (art. 527 kc). Zaznaczył też, że skoro czynność zaskarżona była nieodpłatna, to wierzycielowi przysługiwała ochrona wynikająca z art. 530 kc, nawet w razie nieistnienia wierzytelności w chwili dokonania darowizny.

Apelacja strony pozwanej została oddalona, gdyż Sąd drugiej instancji podzielił ustalenia faktyczne i oceny prawne dokonane przez Sąd pierwszej instancji. Stwierdził, że strona powodowa nie musiała wykazywać działania dłużników ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli. Uznał za przekonywające stanowisko powoda, że porozumienia zawierane przez niego z dłużnikami były tylko środkami mającymi na celu złagodzenie objawów niewypłacalności dłużników i doprowadzenia do uzyskania przez wierzyciela jak największej spłaty zadłużenia. Stwierdził, że jest obojętne, czy chroniona wierzytelność powstała przed czy dopiero po dokonaniu przez dłużnika czynności z pokrzywdzeniem wierzycieli (art. 530 kc), ponieważ wystarczy, że istnieje ona w chwili wytoczenia powództwa.

W skardze kasacyjnej pozwanej podniesiono jedynie zarzut naruszenie art. 530 kc. Skarżąca zakwestionowała stanowisko Sądu Apelacyjnego, że w rozumieniu przepisów o skardze pauliańskiej (art. 527 i 530 kc) dłużnikiem jest także wspólnik spółki jawnej, przeciwko któremu nadana została klauzula wykonalności. Kwestionowała także istnienie wszystkich przesłanek skargi pauliańskiej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zaskarżona skargą pauliańską umowa darowizny została zawarta między małżonkami C. i ich małoletnią wnuczką Aleksandrą K. Jako wierzytelności objęte ochroną pauliańską wierzyciel - spółka jawna - wskazywał należności za dostarczone artykuły spożywcze innej spółce jawnej "M.C.". Przeciwko spółce jawnej "M.C." spółka wierzycielska uzyskała nakaz zapłaty w dniu 25 października 2002 r. Postanowieniem z dnia 24 grudnia 2004 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu nadał klauzulę wykonalności temu nakazowi przeciwko wspólnikowi - Czesławie C. (współdarczyńcy) na podstawie art. 778[1] kpc, a postanowieniem z dnia 29 lipca 2004 r. uchylono wobec niej nakaz zapłaty z dnia 24 września 2003 r. i w tym zakresie pozew odrzucono.

Nie można podzielić stanowiska skarżącej, że skoro żaden ze wskazanych tytułów egzekucyjnych nie został wydany przeciwko Czesławie C., to nie można uznać jej za dłużnika powodowej spółki w rozumieniu art. 527 kc. Zgodnie z art. 22 § 2 ksh, każdy wspólnik spółki jawnej odpowiada za zobowiązania spółki bez ograniczenia całym swoim majątkiem solidarnie z pozostałymi wspólnikami wraz ze spółką. Wspólnik spółki jawnej uzyskuje zatem ex lege status prawny dłużnika wobec wierzyciela spółki ze wszystkimi konsekwencjami wynikającymi z tego stanu rzeczy. Oznacza to, że może być on także traktowany jako dłużnik w rozumieniu art. 527 kc. Z ustaleń dokonanych przez oba Sądy wynika, że darczyńcami w umowie darowizny z dnia 3 czerwca 2002 r. byli małżonkowie C. - wspólnicy spółki jawnej "M.C.", czynność ta mogła być zatem objęta skargą pauliańską, ponieważ oboje darczyńcy byli dłużnikami w rozumieniu art. 527 i 530 kc.

Zgodnie z art. 530 kc, możliwa jest także ochrona pauliańska wierzycieli przyszłych, przy czym przepisy art. 527-529 kc stosuje się wówczas odpowiednio. Najogólniej biorąc, wierzytelność przyszła w rozumieniu art. 530 kc to wierzytelność jeszcze nieistniejąca w chwili dokonywania przez dłużnika nielojalnej czynności prawnej. Niezbędne było zatem ustalenie, czy skarga pauliańska została wniesiona dla ochrony wierzytelności już istniejącej (art. 527 kc) czy wierzytelności przyszłej (art. 530 kc). W ocenie Sądu Apelacyjnego, takie ustalenie było zbędne, gdyż dla skuteczności skargi pauliańskiej obojętne jest, czy wierzytelność powstała przed czy po dokonaniu przez dłużnika czynności prawnej z pokrzywdzeniem wierzycieli, ponieważ wystarczy istnienie wierzytelności w chwili wytoczenia powództwa. Trafnie zatem zarzucono w skardze kasacyjnej, że w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie ustalono w sposób kategoryczny, czy chroniona wierzytelność strony powodowej, wynikająca z dostarczenia spółce "M.C." artykułów spożywczych, istniała już przed dokonaniem darowizny z dnia 3 czerwca 2002 r.

Należy stwierdzić, że w art. 527 i 530 kc zostały ujęte inaczej przynajmniej niektóre przesłanki skargi pauliańskiej. Chodzi przede wszystkim o inne ujęcie przesłanki subiektywnej, odnoszącej się do stanu świadomości dłużnika w zakresie pokrzywdzenia wierzyciela. W art. 527 § 1 kc jest mowa o "świadomości pokrzywdzenia wierzycieli", natomiast w art. 530 kc - o działaniu dłużnika "w zamiarze pokrzywdzenia przyszłych wierzycieli". Sąd Apelacyjny zaakceptował ustalenia i oceny prawne dokonane przez Sąd pierwszej instancji, co oznacza, że aprobował też stanowisko, iż dłużnicy działali ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli, czyli wiedzieli o wierzytelności powódki i swojej osobistej odpowiedzialności za zobowiązania spółki prawnej. Wywód ten może świadczyć, że dokonane przez Sądy ustalenia odnoszą się do sytuacji, w której istniała już chroniona wierzytelność strony powodowej i darczyńcy (dłużnicy) mogli działać z pokrzywdzeniem wierzycieli istniejących. Oznacza to wyraźną, merytoryczną niespójność ostatecznych ocen prawnych w związku z niedopuszczalnym połączeniem odrębnych reżimów prawnych skargi pauliańskiej, wynikających z art. 527 i 530 kc. Przyjęcie określonego reżimu ochrony wierzytelności powodowej spółki może w zasadniczy sposób przesądzać ujęcie dalszych przesłanek skuteczności skargi pauliańskiej, w tym stan niewypłacalności dłużników (art. 527 § 2 kpc). Nie bez znaczenia w tym zakresie, np. przy ustaleniu przesłanek uzasadniających ochronę przyszłych wierzycieli, może okazać się sposób ukształtowania odpowiedzialności darczyńców - wspólników zadłużonej spółki jawnej "M.C." (art. 31 ksh). (...)

Z tych względów Sąd Najwyższy, uznając za zasadny zarzut naruszenia art. 530 kc, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania (art. 398[15] § 1 kpc).


 

Zakładanie, przekształcenia, rejestracja spółek

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku

z dnia 12 września 2006 r.

I ACa 340/2006

Odpowiedzialność subsydiarna wspólników spółki jawnej za zobowiązania spółki trwa tak długo, jak długo istnieje zobowiązanie spółki. Będąc pozwanymi przez wierzycieli spółki, mogą wprawdzie bronić się zarzutem przedawnienia roszczenia z tytułu zawartej przez spółkę umowy sprzedaży, ale tylko wówczas, gdy przysługuje on spółce (art. 35 ksh).  

Wspólnik, który przystąpił do spółki jawnej, odpowiada solidarnie z pozostałymi wspólnikami i ze spółką za zobowiązania spółki jawnej powstałe w okresie funkcjonowania spółki cywilnej i przejęte przez nią na mocy art. 553 § 1 ksh (obecnie art. 26 § 4 ksh), jak i powstałe w okresie, gdy był wspólnikiem spółki jawnej.  


 

Zakładanie, przekształcenia, rejestracja spółek

Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna

z dnia 3 lutego 2006 r.

I CK 361/2005

Wspólnik spółki jawnej - po przekształceniu jej w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością i wpisaniu do rejestru - nie może potrącić wierzytelności przysługującej spółce jawnej.

Przewodniczący: Sędzia SN Gerard Bieniek.

Sędziowie SN: Teresa Bielska-Sobkowicz, Jan Górowski (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Tadeusza B. przeciwko Zbigniewowi S. o zapłatę, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 3 lutego 2006 r. kasacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Krośnie z dnia 25 stycznia 2005 r.

uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w Krośnie do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

W pozwie z dnia 23 czerwca 2003 r. Tadeusz B. prowadzący Przedsiębiorstwo Wielobranżowe "B." w I.Z. wniósł o zasądzenie w postępowaniu upominawczym od pozwanych "M.Z. Mirosław G.", spółki jawnej i jej wspólników Mirosława G. i Zbigniewa S. solidarnie na rzecz powoda kwoty 12.550,35 zł z ustawowymi odsetkami tytułem zapłaty za sprzedany spółce towar.

Nakazem zapłaty z dnia 22 września 2003 r. Sąd Rejonowy w Krośnie powództwo uwzględnił.

Sprzeciw wniósł tylko pozwany Zbigniew S., zarzucając, że sprawa w stosunku do niego nie powinna się toczyć przed sądem gospodarczym, lecz w wydziale cywilnym, gdyż w chwili wytoczenia powództwa nie był wspólnikiem ani przedsiębiorcą. Podniósł też zarzut potrącenia wierzytelności przysługującej "E.", spółce z o.o. (powstałej z przekształcenia "M.Z. Mirosław G.", spółki jawnej) wobec powoda w kwocie 35.523,18 zł z tytułu sprzedaży towarów (art. 35 ksh w związku z art. 498 § 1 kc). W odpowiedzi na sprzeciw powód zauważył, że zgodnie z art. 35 ksh pozwany może podnieść zarzuty przysługujące spółce wobec wierzyciela. Zarzucił, że nie jest dłużnikiem pozwanej spółki jawnej, a ma się rozliczyć ze spółką z o.o.

Wyrokiem z dnia 27 października 2004 r. Sąd Rejonowy w Krośnie uwzględnił powództwo w stosunku do pozwanego Zbigniewa S. z zastrzeżeniem odpowiedzialności solidarnej pozwanego z pozostałymi pozwanymi, którzy nakazu zapłaty nie zaskarżyli. Sąd ustalił, że powód sprzedał w dniu 22 maja 2001 r. pozwanej spółce jawnej towar, za który miał zapłacić dnia 30 czerwca 2001 r. cenę w kwocie 2.604,55 zł. Z kolei w dniu 13 września 2001 r. sprzedał jej inny towar z terminem płatności kwoty 9.945,80 zł w dniu 19 września 2001 r. Tadeusz B. dwukrotnie, bezskutecznie, przed wytoczeniem powództwa, wzywał pozwaną spółkę do zapłaty tych należności.

Mirosław G. i Zbigniew S. od dnia 14 marca 2001 r. byli wspólnikami pozwanej spółki jawnej, która w styczniu 2002 r. przekształciła się w spółkę z o.o., w związku z czym w dniu 16 stycznia 2002 r. spółka jawna wykreślona została z Krajowego Rejestru Sądowego.

Sąd Rejonowy podkreślił, że za zobowiązania spółki jawnej odpowiadają wraz z nią solidarnie jej wspólnicy (art. 22 § 2 ksh). Za chybiony uznał zarzut potrącenia, wskazując, że spółka z o.o. ma osobowość prawną, zatem wierzytelności mogą zostać potrącone wyłącznie przez oświadczenie podmiotu reprezentującego spółkę, do czego nie doszło.

Apelację Zbigniewa S. Sąd Okręgowy w Krośnie oddalił wyrokiem z dnia 25 stycznia 2005 r., podnosząc, że skoro pozwana spółka jawna przekształciła się w spółkę z o.o., to podmiotowi powstałemu przysługują prawa i obowiązki spółki, która uległa przekształceniu. Wierzyciel wykreślonej z rejestru spółki jawnej może prowadzić sprawę i jako strony pozywać byłych wspólników tej spółki (art. 22 w związku z art. 31 § 2 ksh), wspólnicy spółki osobowej przekształcanej odpowiadają bowiem na dotychczasowych zasadach solidarnie ze spółką przekształconą za zobowiązania spółki przez 3 lata (art. 574 i 22 § 2 ksh).

Sąd wyraził też pogląd, że pozwany nie był uprawniony do skutecznego zgłoszenia w sprzeciwie zarzutu potrącenia, gdyż wbrew twierdzeniom skarżącego przepis art. 35 § 1 ksh nie daje takiej możliwości, skoro nie jest on już ani wspólnikiem ani przedstawicielem przekształconej spółki z o.o. Skuteczne oświadczenie o potrąceniu mógł złożyć jedynie podmiot uprawniony do jej reprezentowania i tym samym do dokonywania w jej imieniu czynności prawnych. Dopiero oświadczenie woli o potrąceniu złożone imieniem spółki uprawniałoby pozwanego do powołania się na tę czynność materialną w procesie.

Zgłoszony w apelacji wniosek o dopuszczenie dowodów z oświadczenia o potrąceniu przedmiotowej wierzytelności spółki z o.o. "E." z wierzytelnością powoda i z dokumentu nadania tego oświadczenia pod adresem powoda, uzasadniany tym, że pozwany nie mógł przeprowadzić tych dowodów w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji, gdyż oświadczenie o potrąceniu zostało złożone przez spółkę dopiero dnia 8 grudnia 2004 r., Sąd Okręgowy uznał za spóźniony. Stwierdził, że oświadczenie dłużnika o potrąceniu jego wierzytelności z wierzytelnością objętą orzeczeniem sądowym złożone po zamknięciu rozprawy jest zdarzeniem, na którym może być oparte jedynie powództwo przeciwegzekucyjne i nie może stanowić podstawy uzasadnionego zarzutu apelacyjnego. Skoro przeciwko spółce jawnej został wydany prawomocny nakaz zapłaty o to samo roszczenie, to wywarł on także wobec skarżącego ten skutek, że nie może on już kwestionować z punktu widzenia spółki zasadności wierzytelności objętej tym prawomocnym orzeczeniem.

Pozwany Zbigniew S. w kasacji zaskarżającej wyrok w całości, opartej na naruszeniu przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 217 § 1 i art. 227 w związku z art. 391 § 1, art. 316 § 1 w związku z art. 391 § 1, art. 381, 382 i 385 kpc oraz na podstawie naruszenia prawa materialnego, tj. art. 35 § 1 w związku art. 552 i 553 § 1 ksh, wniósł o jego uchylenie albo, gdyby okazały się skuteczne tylko zarzuty materialne, o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zagadnieniem wstępnym wymagającym rozważenia jest kwestia dopuszczalności kasacji, skoro wartość przedmiotu sporu i zaskarżenia wynosiła 12.550,35 zł. Sprawa ma charakter gospodarczy niezależnie od tego, czy była rozpoznawana przez sąd gospodarczy w postępowaniu odrębnym, czy też w "zwykłym" postępowaniu procesowym (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 21 sierpnia 1990 r. II CZ 160/90 OSNCP 1991/8-9 poz. 115 i z dnia 15 listopada 1990 r. II CZ 169/90 OSNCP 1992/7-8 poz. 135). Zawarta w art. 479[1] § 1 kpc definicja sprawy gospodarczej nie dotyczy spraw wymienionych w paragrafie drugim tego przepisu; na podstawie art. 479[1] § 2 kpc do postępowania odrębnego należą sprawy objęte hipotezą tego przepisu, choć nie odpowiadają ogólnemu pojęciu sprawy gospodarczej.

Według art. 479[1] § 2 pkt 1 kpc, sprawami gospodarczymi są sprawy ze stosunku spółki, np. sprawa wytoczona przez wspólnika przeciwko członkom władz spółki o odszkodowanie, nawet gdy w czasie wniesienia pozwu nie był on już wspólnikiem (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 1995 r. III CZP 18/95 OSNC 1995/7-8 poz. 103). Skarżący w chwili wytoczenia powództwa nie tylko nie był wspólnikiem spółki z o.o. (kapitałowej), lecz nie istniała - wobec wykreślenia z rejestru - spółka jawna (osobowa). Niemniej jednak w stosunku do spółki jawnej był wydany i nie został uchylony - pomimo art. 502[1] § 2 kpc - prawomocny nakaz zapłaty. Niewątpliwie do nakazów zapłaty, ze względu na ich merytoryczny charakter, stosuje się w zakresie prawomocności te same reguły co do wyroków (art. 353[2] kpc), w związku z tym Sąd Najwyższy był tym nakazem związany (art. 365 § 1 kpc). Nie jest jednak sprawą ze stosunku spółki sprawa z powództwa osób trzecich przeciwko wspólnikom spółki o roszczenie wynikające z art. 299 ksh (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 1994 r. III CZP 140/94 OSNC 1995/3 poz. 45), co oczywiście nie wyłącza jej kwalifikacji jako sprawy gospodarczej (art. 479[1] § 1 kpc). Wtedy jednak muszą współistnieć wszystkie przesłanki kreujące tę kategorię spraw; spór powinien wynikać ze stosunku cywilnego, jego podmiotami powinni być przedsiębiorcy i sprawa musi pozostawać w zakresie prowadzonej przez nich działalności gospodarczej. Brak lub upadek takiej przesłanki pozbawia sprawę gospodarczego charakteru. Odpadnięcie jednej z nich w toku procesu skutkuje odpadnięciem podstawy do dalszego stosowania przepisów działu IVa tytułu VII księgi pierwszej Kodeksu postępowania cywilnego (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 5 października 1995 r. III CZP 128/95 OSNC 1996/1 poz. 13 i wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 października 1995 r. I CRN 105/95, nie publ.). W omawianym więc wypadku sprawa powinna być rozpoznana w zwykłym postępowaniu procesowym (por. art. 72 § 2 i 3 kpc). (...)

Nakaz zapłaty w części w jakiej uprawomocnił się nie mógł wywołać pomiędzy pozwanymi powagi rzeczy osądzonej, albowiem wyrok w stosunku do kilku osób znajdujących się po jednej stronie w charakterze współuczestników sporu takiego skutku nie wywiera (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 kwietnia 1965 r. I PZ 26/65 OSNCP 1965/10 poz. 177), chyba że zachodzą wypadki tzw. rozszerzonej prawomocności. Pojęcie to obejmuje stany, w których na podstawie przepisu prawa orzeczenie merytoryczne korzysta z powagi rzeczy osądzonej w stosunku także do innych osób (np. art. 435 kpc). (...) Unormowania dotyczące pozwanych (art. 22 § 2, art. 31 § 2, art. 552, 553 i art. 574 ksh) nie dają podstawy do skonstruowania pomiędzy byłymi wspólnikami spółki jawnej po jej przekształceniu w spółkę z o.o. więzi procesowej tego rodzaju, aby przyjąć, że nakaz zapłaty w części, w jakiej uprawomocnił się, ma poszerzoną prawomocność w odniesieniu do skarżącego Zbigniewa S.

Ustawodawca, jedynie dla uniknięcia konieczności wytaczania przeciwko poszczególnym wspólnikom odrębnej sprawy w celu uzyskania przeciwko nim tytułów wykonawczych, wprowadził do systemu prawnego ustawą z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych (Dz. U. 2000 r. Nr 94 poz. 1037) przepis art. 778[1] kpc, który nie daje podstawy do uznania sprawy spółki jawnej za sprawę wspólników, lecz jest szczególnym unormowaniem pozwalającym na nadanie klauzuli wykonalności przeciwko osobie, odpowiedzialnej z innego tytułu prawnego (art. 22 § 2 ksh). Podobne rozwiązanie ustawodawca przedwojenny wprowadził w dekrecie z dnia 21 listopada 1938 r. o usprawnieniu postępowania sądowego (Dz. U. 1938 r. Nr 89 poz. 609).

Skoro więc zaskarżony wyrok został wydany w dniu 25 stycznia 2005 r., a przedmiot zaskarżenia kasacyjnego nie jest niższy niż 10.000 zł, to kasacja przysługuje (art. 392[1] § 1(1) kpc w związku z art. 3 ustawy z dnia 22 grudnia 2004 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych, Dz. U. 2005 r. Nr 13 poz. 98). (...)

Ponieważ powód dysponował dochodzoną wierzytelnością w stosunku do spółki jawnej i jednocześnie był dłużnikiem przekształconej spółki z o.o., należy rozważyć, czy zachodzi tożsamość osób niezbędna do umorzenia zobowiązania przez potrącenie (art. 498 § 1 i 2 kc). Dla rozstrzygnięcia tej kwestii ma znaczenie art. 552 ksh, według którego, w pierwotnym i obecnym brzmieniu, spółka przekształcana staje się spółką przekształconą z chwilą wpisu spółki przekształconej do rejestru. Z kolei art. 553 ksh wyraźnie odwołuje się do "przysługiwania" spółce przekształconej wszelkich praw i obowiązków spółki przekształcanej i z urzędu wykreślonej z rejestru sądowego, lecz nie do "nabycia" lub "wstąpienia" w prawa (por. art. 494 i art. 531 ksh). Regulacja ta pozwala przyjąć kontynuację podmiotu przekształconego, a nie jego sukcesję; w istocie jest to ten sam podmiot działający w odmiennej formie prawej, przy którym pozostają m.in. wszelkie prawa i obowiązki ze sfery cywilnoprawnej. W wypadku kontynuacji nie ma poprzednika i następcy prawnego, istnieje natomiast ta sama spółka w zmienionej formie prawnej. W rezultacie wierzytelność powoda powstała wobec spółki jawnej nadawała się do potrącenia z wierzytelnością przekształconej spółki z o.o.

Wspólnik spółki jawnej odpowiada za zobowiązania tej spółki bez ograniczenia całym swoim majątkiem solidarnie z pozostałymi wspólnikami oraz z samą spółką (art. 22 § 2 ksh). Odpowiada więc za ten dług, czyli dług cudzy, tj. spółki. W aspekcie egzekucyjnym jest to odpowiedzialność subsydiarna, gdyż nie rzutuje na powinność świadczenia przez wspólników, ale na kolejność zaspokojenia wierzyciela z określonych mas majątkowych. Wierzyciel spółki nie może egzekwować świadczenia od wspólnika zanim egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna (art. 31 § 1 i 2 ksh i art. 778[1] kpc), lecz może go dochodzić.

Przepis art. 35 ksh - odmiennie od zasady ogólnej zawartej w art. 375 § 1 kc - uprawnia wspólnika do zgłoszenia zarzutów przysługujących spółce jawnej wobec wierzyciela, gdyż w zakresie tego unormowania mieści się wykonywanie przysługujących jej uprawnień kształtujących z ograniczeniem wynikającym z art. 35 § 2 ksh. Wspólnik pozwany z tytułu odpowiedzialności za zobowiązanie spółki jawnej, jeżeli chce podnieść zarzut oparty na jej prawie, którego zgłoszenie wymaga złożenia oświadczenia woli za spółkę (np. oświadczenia o potrąceniu wierzytelności), może odmówić zaspokojenia wierzyciela spółki. Brak reakcji na ten stan rzeczy ze strony wierzyciela prowadzi do oddalenia powództwa jako przedwczesnego. Gdy natomiast wierzyciel wyznaczy spółce dwutygodniowy termin do wykonania tego uprawnienia przez spółkę, to po bezskutecznym jego upływie każda ze stron procesu może wykonać przysługujące jej uprawnienia, tj. pozwany wspólnik może samodzielnie - choć nie ma prawa reprezentowania spółki - złożyć skutecznie oświadczenie o potrąceniu jej wierzytelności. Jeżeli tego nie uczyni, wierzyciel może w dalszym ciągu żądać zaspokojenia swego roszczenia, jeżeli natomiast wspólnik złoży wtedy oświadczenie woli za spółkę (np. o potrąceniu) i zarzut ten będzie przez sąd uwzględniony, powództwo przeciwko wspólnikowi ulega oddaleniu. Wyrok wydany tylko przeciwko wspólnikowi nie korzysta z powagi rzeczy osądzonej przeciwko spółce. Zasadniczym argumentem takiej wykładni jest zmiana treści art. 35 § 2 ksh w porównaniu z poprzednio obowiązującym art. 89 § 2 kh(2), nie można bowiem tej zmiany - wychodząc z dyrektywy racjonalnego ustawodawcy - pozbawić jurydycznego znaczenia.

Artykuł 35 ksh, ze względu na jego umiejscowienie, jest jednak regulacją dotyczącą spółki osobowej, może mieć więc w zasadzie zastosowanie, gdy w chwili wytoczenia powództwa przeciwko jej wspólnikowi istnieje podmiot działający w tej formie organizacyjnej (por. art. 22 § 2 ksh). Gdy istnieje spółka działająca w tej formie prawnej, wspólnik ma możliwość złożenia oświadczenia woli o potrąceniu jej wzajemnej wierzytelności na zasadach określonych w art. 35 § 2 ksh i ze skutkiem dla siebie. Z chwilą przekształcenia spółka jawna traci byt prawny, w tym zdolność sądową oraz procesową, a tym samym nie może złożyć skutecznego oświadczenia woli o skorzystaniu ze swego prawa kształtującego. Omawiane uprawnienie wspólnika jest pochodnym do prawa spółki osobowej, a więc po przekształceniu nie ma podstawy do tego, aby wspólnik mógł podnieść zarzut oparty na jej prawie.

W spółce kapitałowej zasada jest odwrotna, gdyż wspólnicy nie odpowiadają za zobowiązania spółki (art. 151 § 4 ksh), brak więc wystarczających argumentów, aby po przekształceniu były wspólnik spółki jawnej miał prawo do podnoszenia w procesie zarzutów opartych na prawie spółki przekształconej, tj. wymagających złożenia przez nią oświadczenia woli. Temu stanowisku nie sprzeciwia się unormowanie zawarte w art. 574 ksh, wynika z niego bowiem tylko, że wspólnicy przekształcanej spółki osobowej odpowiadają na dotychczasowych zasadach solidarnie ze spółką przekształconą za zobowiązania spółki powstałe przed dniem przekształcenia przez okres trzech lat, licząc od dnia przekształcenia. Zasięg tego przepisu jest ograniczony do wskazania, na jakich warunkach i przez jaki okres ponoszą oni jeszcze odpowiedzialność za zobowiązania spółki osobowej, która utraciła byt prawny.

Żaden przepis nie zawiera unormowania dającego uprawnienie wspólnikom wykreślonej z rejestru spółki jawnej do podnoszenia w procesie zarzutów opartych na prawie kształtującym spółki z o.o., tj. spółki przekształconej. Wychodząc z zasady kontynuacji można by rozważać jedynie stosowanie art. 35 ksh do wierzytelności spółki jawnej, a więc powstałej przed przekształceniem i istniejącej do chwili jej wykreślenia. Jest to jednak zbędne, gdyż kwestia ta nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, albowiem wierzytelność objęta zarzutem potrącenia od powstania należała do spółki z o.o. Przepis art. 35 ksh jako wyjątkowy nie może być interpretowany rozszerzająco.

W omawianym wypadku ma zastosowanie ogólna regulacja wynikająca z art. 375 § 1 kc. Wspólnik wykreślonej z rejestru sądowego spółki jawnej jako dłużnik solidarny nie może przedstawić do potrącenia wierzytelności przysługującej współdłużnikowi solidarnemu, tj. spółce z o.o., gdyż nie jest to jego własna, lecz cudza wierzytelność. Gdy jednak dysponująca wierzytelnością spółka kapitałowa dokona potrącenia, to wtedy pozostali pozwani, dłużnicy solidarni (a więc i skarżący), mogą się na to potrącenie powołać, czyli podnieść zarzut procesowy.

Zgodnie z art. 499 kc, potrącenie następuje przez jednostronną czynność prawną jednego z wzajemnych wierzycieli. Skutkiem tej czynności jest wygaśnięcie wierzytelności obu stron do wysokości wierzytelności niższej (art. 498 § 2 kc) z chwilą kiedy potrącenie stało się możliwe (art. 499 zdanie drugie w związku z art. 498 § 1 kc). Od czynności prawnej potrącenia jako zdarzenia prawa materialnego należy odróżnić zarzut potrącenia, czyli powołanie się przez stronę w procesie na fakt dokonania potrącenia, który stanowi czynność procesową. Z powyższych uwag wynika, że nie mógł być skuteczny zarzut potrącenia zgłoszony przez pozwanego w sprzeciwie, gdyż nie był on uprawniony do złożenia oświadczenia woli o potrąceniu wierzytelności spółki z o.o.

W świetle regulujących potrącenie przepisów prawa materialnego jest obojętne, kiedy oświadczenie woli o potrąceniu zostanie złożone, a więc może to nastąpić zarówno wtedy, gdy w odniesieniu do danych wierzytelności nie toczy się jeszcze postępowanie sądowe, jak i wtedy, gdy się już ono toczy. Fakt, że określona wierzytelność jest objęta postępowaniem sądowym, nie wyklucza jej skutecznego potrącenia w jakiejkolwiek fazie tego postępowania.

Inaczej jest w odniesieniu do zarzutu potrącenia. Jako czynność procesowa polegająca na powołaniu się na pewien fakt i wynikające z niego skutki prawne podlega normom postępowania regulującym, do kiedy dane fakty mogą być przytaczane. Potrącenie dokonane przed wszczęciem postępowania lub - poza procesem - w toku pierwszej instancji może być podniesione w formie zarzutu w zasadzie przed zamknięciem rozprawy w pierwszej instancji. Artykuł 381 kpc nie wyklucza jednak dopuszczalności podniesienia takiego zarzutu także w postępowaniu apelacyjnym, jednak fakt potrącenia dokonanego w tym czasie wolno sądowi pominąć, jeżeli występowała możliwość jego powołania w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji.

W świetle powyższych uwag skarżący mógł podnieść skutecznie tylko zarzut procesowy, skoro w grę wchodziło potrącenie wierzytelności cudzej, i dopiero wtedy, gdy oświadczenie o potrąceniu wierzytelności spółki z o.o. złożył jej przedstawiciel. W tej sytuacji zarzut podniesiony w apelacji dotyczący omawianego zagadnienia nie był spóźniony, a skoro Sąd Apelacyjny za taki go uznał i bezpodstawnie pominął dowody na jego wykazanie, to w sposób mogący mieć wpływ na wynik sprawy naruszył art. 381 kpc. Jest to uchybienie, które usprawiedliwia podstawę naruszenia prawa procesowego i tym samym zwalnia Sąd Najwyższy od analizy dalszych zarzutów. (...)

Z tych względów kasacja podlegała uwzględnieniu (art. 393[13] kpc w związku z art. 3 ustawy z dnia 22 grudnia 2004 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych, Dz. U. 2005 r. Nr 13 poz. 98).

410549


 

Zakładanie, przekształcenia, rejestracja spółek

Uchwała Sądu Najwyższego - Izba Cywilna

z dnia 12 maja 2005 r.

III CZP 21/2005

Tytułowi egzekucyjnemu wydanemu przeciwko spółce jawnej, opatrzonemu na podstawie art. 778[1] kpc klauzulą wykonalności przeciwko wspólnikowi tej spółki, sąd nie może nadać klauzuli wykonalności w trybie art. 787 kpc przeciwko jego małżonkowi.

Uchwała podjęta w składzie: przewodniczący - sędzia SN Stanisław Dąbrowski, sędziowie SN - Antoni Górski (sprawozdawca) i Barbara Myszka.

Z uzasadnienia

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

(...) W doktrynie podnosi się trafnie, że w porównaniu do regulacji prawnej spółki jawnej, zawartej w Kodeksie(1) handlowym, obecne ujęcie tej instytucji w Kodeksie spółek handlowych wyodrębnia w sposób bardziej wyrazisty podmiotowość spółki od podmiotowości jej wspólników. Świadczy o tym przede wszystkim treść art. 31 ksh, zamieszczonego w rozdziale drugim, o wymownym tytule "Stosunek do osób trzecich". Przepis ten definiuje ustanowioną w art. 22 § 2 odpowiedzialność osobistą i solidarną wspólników spółki za jej zobowiązania jako subsydiarną. Wchodzi ona w grę tylko w przypadku, gdy egzekucja z majątku spółki okazała się bezskuteczna (§ 1), przy czym stosownie do § 2, przepis § 1 nie stanowi przeszkody do wniesienia powództwa przeciwko wspólnikowi, zanim egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna. Na tle obecnej regulacji utracił zatem oparcie prawne pogląd, wyrażany niekiedy na gruncie przepisów Kodeksu handlowego, że proces przeciwko spółce jawnej jest jednocześnie procesem przeciwko jej wspólnikom. Przeczy temu zarówno subsydiarna istota odpowiedzialności wspólników za zobowiązania spółki, jak i wzgląd natury formalnej (brak tożsamości stron). Tę odrębność podmiotową spółki jawnej i jej wspólników miał na względzie Sąd Najwyższy, przyjmując w uchwale z dnia 5 sierpnia 2004 r. III CZP 41/2004 (Wokanda 2004/10 str. 11), że ogłoszenie upadłości spółki jawnej nie uzasadnia wniosku wspólnika o ogłoszenie jego upadłości, jeżeli wierzyciele nie domagali się zaspokojenia od niego swoich wierzytelności.

Przewidzianą w art. 778[1] kpc możliwość nadania tytułowi egzekucyjnemu wydanemu przeciwko spółce jawnej, klauzuli wykonalności przeciwko wspólnikom tej spółki, należy traktować jako przykład powstałej z mocy ustawy rozszerzonej prawomocności wyroku, podobnej do tej, jaka ma miejsce w odniesieniu do małżonka dłużnika na podstawie art. 787 kpc. Postępowanie w trybie art. 778[1] kpc jest przy tym o tyle mniej sformalizowane w porównaniu do art. 787 kpc, że nie ma w nim obowiązku wysłuchania wspólnika przed nadaniem przeciwko niemu klauzuli wykonalności. Rozszerzona prawomocność oznacza, że wierzyciel, w przypadkach wymienionych w ustawie, może uzyskać tytuł wykonawczy przeciwko innym osobom, niż wymienione w tytule egzekucyjnym. W ten sposób obok dłużnika materialnoprawnego, przeciwko któremu wystawiony został tytuł egzekucyjny, pojawia się inna osoba, przeciwko której można żądać nadania tytułowi klauzuli wykonalności na podstawie przepisów procesowych. Tą drogą staje się ona dłużnikiem egzekwowanym, gdyż wierzyciel może żądać skierowania przeciwko niej egzekucji. Ponieważ z tym łączy się dopuszczalność zastosowania określonej formy przymusu, praworządność wymaga, żeby te przepisy procesowe wykładać ściśle. Kierując się tą zasadą należy stwierdzić, że w obowiązującym stanie prawnym nie ma możliwości nadania klauzuli wykonalności na podstawie art. 787 kpc przeciwko małżonkowi dłużnika spółki jawnej. Hipoteza tego przepisu, pozwalającego na nadanie klauzuli przeciwko małżonkowi dłużnika, ogranicza się wyraźnie do sytuacji, w której tytuł egzekucyjny wydany został przeciwko osobie pozostającej w związku małżeńskim. Niedopuszczalne jest więc rozciąganie tej hipotezy na sytuacje, w której tytuł egzekucyjny wydany został przeciwko innemu podmiotowi, jako dłużnikowi materialnoprawnemu (w rozpatrywanej sprawie przeciwko spółce jawnej). Innymi słowy - jeżeli na podstawie przepisu szczególnego dłużnikiem egzekwowanym została osoba pozostająca w związku małżeńskim, to wierzyciel nie może następnie żądać nadania klauzuli wykonalności w trybie art. 787 kpc przeciwko jej małżonkowi, tak aby małżonek stał się kolejnym dłużnikiem egzekwowanym. Przytoczona przez Sąd Okręgowy argumentacja celowościowa za takim rozwiązaniem, odwołująca się do względów pragmatycznych, musi ustąpić przed argumentami o charakterze zasadniczym (praworządnościowym). Należy przy tym uwzględnić treść art. 31 § 2 ksh, który pozwala na wniesienie powództwa wprost przeciwko wspólnikowi spółki jawnej, zanim egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna. W ten sposób wierzyciel może uzyskać tytuł egzekucyjny przeciwko wspólnikowi, a następnie - na podstawie art. 787 kpc - wnieść o nadanie temu tytułowi klauzuli wykonalności przeciwko małżonkowi wspólnika. Ta droga postępowania ma ten dodatkowy walor, że można na niej uzyskać zabezpieczenie roszczenia przeciwko wspólnikowi jako dłużnikowi materialnoprawnemu, co jest wykluczone przeciwko dłużnikowi egzekwowanemu. Możliwość skorzystania z niej znacznie osłabia argumenty wykładni funkcjonalnej, które mogłyby przemawiać za rozszerzającą interpretacją art. 787 kpc. (...)

378462


 

Zakładanie, przekształcenia, rejestracja spółek

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku

z dnia 26 października 2004 r.

I ACa 327/2004

1. Subsydiarność odpowiedzialności wspólników spółki komandytowej (art. 31 § 1 ksh w zw. z art. 103 ksh) rzutuje nie na powinność świadczenia przez wspólników, ale na kolejność zaspokojenia wierzyciela z określonych mas majątkowych.

2. Występowanie przesłanki bezskuteczności egzekucji z majątku spółki komandytowej (art. 31 § 1 ksh w zw. z art. 103 ksh) badane jest na etapie postępowania o nadanie klauzuli wykonalności tytułowi egzekucyjnemu, wydanemu przeciwko wspólnikom w oparciu o treść art. 31 § 2 ksh w zw. z art. 103 ksh).

3. Upływ terminu przedawnienia przeciwko spółce komandytowej w czasie toczenia się sprawy wniesionej przez wierzyciela przeciwko wspólnikom spółki może być skutecznie podnoszony przez wspólników na podstawie art. 35 § 1 ksh w zw. z art. 103 ksh.


 

Przewodniczący: SSA Jadwiga Chojnowska (sprawozdawca).

Sędziowie SA: Elżbieta Bieńkowska, A. Irena Ejsmont-Wiszowata.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 28 września 2004 r. w Białymstoku na rozprawie sprawy z powództwa Przedsiębiorstwa Usługowo - Handlowego "Chemirol" Spółki z o.o. w M. przeciwko T. N. i R. N. o zapłatę na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie z dnia 19 lutego 2004 r. V GC 42/2003

I zmienia zaskarżony wyrok w pkt II i III w ten sposób, że uchyla nakaz zapłaty z dnia 17 stycznia 2002 r. wydany przez Sąd Okręgowy w Bydgoszczy VIII GNc 1292/2001 co do kwoty 313.078,75 (trzysta trzynaście tysięcy siedemdziesiąt osiem 75/100) złotych i zasądzonych od niej odsetek oraz w zakresie kosztów procesu i oddala powództwo,

II oddala apelację powoda.

Uzasadnienie

Przedsiębiorstwo Usługowo - Handlowe "Chemirol" spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w M. wnosiła o zasądzenie solidarnie od T. N. i R. wspólników spółki komandytowej "Rolman" w S. W. w postępowaniu nakazowym kwoty 314.300.96 zł, na którą składały się: 305.324,35 zł z tytułu nieopłaconych należności za zakupione środki chemiczne i 8.976,61 zł - odsetki z tytułu opóźnienia w zapłacie ceny za zakupiony towar z ustawowymi odsetkami od wskazanych szczegółowo w pozwie kwot wraz z kosztami procesu.

Sąd Okręgowy w Bydgoszczy wydał nakaz zapłaty.

T. N. jako komandytariusz spółki w zarzutach podnosił, że faktury nie zostały podpisane przez osobę uprawnianą do prowadzenia spraw spółki i nie wykazano, iż towar został dostarczony spółce "Rolman", a nadto, że majątek spółki jest wystarczający na zaspokojenie wierzytelności powoda oraz na ograniczenie swojej odpowiedzialności. Powoływał się też na niewytoczenie sprawy przeciwko spółce "Rolman". Wnosił o uchylenie nakazu zapłaty i oddalenie powództwa w całości.

R. N. - komplementariusz spółki - we wniesionych zarzutach twierdził zaś, że osoba podpisująca faktury nie miała do tego upoważnienia i nie była uprawniona do zaciągania zobowiązań w imieniu spółki i że towar nigdy nie dotarł do jej siedziby, ale do gospodarstwa prowadzonego przez T. N., a więc iż spółka nie jest dłużnikiem powódki. Podniósł też zarzut przedawnienia roszczeń o zapłatę odsetek z rachunku uproszczonego z 24 września 1999 r. w kwocie 459,71 zł. Wnosił także o uchylenie nakazu zapłaty i oddalenie powództwa w całości.

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy uchylił nakaz zapłaty, co do kwoty 1.222,21 zł i ustawowych odsetek od tej sumy i w tej części powództwo oddalił, utrzymał w mocy w pozostałym zakresie z zastrzeżeniem, że powód może prowadzić egzekucję z majątku pozwanych wspólników w przypadku, gdy egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna i zasądził od pozwanych na rzecz powoda solidarnie kwotę 10.015 zł kosztów procesu.

Rozstrzygnięcie oparł o następujące ustalenia i rozważania prawne.

Przedsiębiorstwo Usługowo Handlowe "Chemirol" spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w M. w okresie od 24 kwietnia 2001 r. do 12 października 2001 r. sprzedała spółce komandytowej "Rolman" środki chemiczne o wartości 305.324,35 zł, wystawiając faktury, na których znajduje się adnotacja, że towar odebrany został w ilości w niej wymienionej. Odbiór towaru na fakturach kwitował M. Sz. W imieniu gospodarstwa w G. faktury podpisywał M. Sz. oraz T. N. Dokument "wz" M. Sz. podpisywał, gdy odbierał towar z Malborka. Najpierw przychodził towar a później dokumenty. Przed podpisaniem ich sprawdzano ilość towaru. Dostawa jego była uzgadniana każdorazowo telefonicznie lub osobiście pomiędzy pracownikiem powoda - G. G. a M. Sz., który z kolei uzgadniał dostawy z T. N.

T. N. reprezentował spółkę "Rolman" i swoje gospodarstwo w G., na potrzeby którego także u powoda kupował nawozy.

Dokonywane zakupy na rzecz spółki "Rolman" były uzgadniane przez obu pozwanych.

Towary były dowożone do gospodarstwa w G. i do siedziby spółki "Rolman" w S. W.

M. Sz. odbierał towar przeznaczony dla obu zamawiających podmiotów.

Oceniając przeprowadzone w sprawie dowody Sąd uznał, że M. Sz. był umocowany, jako dyrektor spółki "Rolman", posiadający wynikające z zakresu czynności prawo negocjowania i zawierania kontraktów, do zamawiania u powoda i odbierania w imieniu spółki sprzedawanych jej towarów. Wyraził ocenę, iż zatrudnienie na takim stanowisku, i z takim zakresem obowiązków, równoznaczne jest z udzieleniem przez pracodawcę stałego pełnomocnictwa do dokonywania takich czynności. (...)

W ocenie Sądu przyjęcie towaru bez żadnych zastrzeżeń, co do ceny i terminu zapłaty, przez uprawnionego pracownika, doprowadziło do zawarcia umów sprzedaży, co w konsekwencji zrodziło obowiązek zapłaty ceny i odsetek z tytułu opóźnienia ze spełnieniem świadczenia przez spółkę "Rolman" - art. 535 kc.

Rozważając podstawy odpowiedzialności pozwanych Sąd odwołał się do treści art. 22 ksh i 31 ksh. Stwierdził, iż odpowiedzialność subsydiarna nie uniemożliwia wierzycielowi spółki wytoczenia powództwa przeciwko jej wspólnikom przed wytoczeniem powództwa przeciwko samej spółce. W jego ocenie należy jednak odróżnić etap postępowania rozpoznawczego od etapu egzekucyjnego.

Wyraził też stanowisko, że z uwagi na fakt, że nakaz zapłaty został wydany w postępowaniu nakazowym niedopuszczalna była modyfikacja powództwa i przekształcenie podmiotowe, dokonane przez powoda w toku procesu - wnoszenie w piśmie procesowym z dnia 6 października 2003 r. o zasądzenie dochodzonej kwoty od spółki komandytowej "Rolman." (...)

Bezzasadność powództwa dotyczyła, sumy 1.222,21 zł i w tym zakresie nakaz zapłaty uchylono i powództwo oddalono.

W pozostałym zakresie, przy uwzględnieniu treści art. 535 kc i 481 kc oraz art. 22 ksh i 31 ksh, utrzymano wyrok w mocy. (...)

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacje pozwanych zasługiwały na uwzględnienie. (...)

Dochodzone pozwem roszczenie stanowi należność z tytułu niezapłaconej przez spółkę "Rolman" ceny w związku z zakupem u powódki towarów. Tak zakreślona podstawa faktyczna sporu nie uległa zmianie w toku postępowania, pomimo przedkładania przez stronę powodową jeszcze innych okoliczności faktycznych odnoszących się do podstawy prawnej odpowiedzialności pozwanych. Co prawda, powód w swojej apelacji nawiązał do odpowiedzialności pozwanych określając ją jako osobistą i pierwszorzędną w miejsce subsydiarnej ze spółką na podstawie art. 31 ksh, to na rozprawie apelacyjnej podał, że podstawą odpowiedzialności pozwanych są przepisy ksh. W załączniku do protokołu rozprawy apelacyjnej nawiązał ponownie do argumentacji wcześniej przytaczanej, odnoszącej się do przekształceń podmiotowych w spółce komandytowej "Rolman". W takiej sytuacji zachodzi potrzeba rozważenia, z uwzględnieniem treści zarzutów zgłaszanych przez pozwanych w toku postępowania przed Sądami obu instancji, czy istnieją podstawy do zasądzenia od pozwanych dochodzonej pozwem kwoty w oparciu o reżim odpowiedzialności przewidziany kodeksem spółek handlowych, a więc z pominięciem odpowiedzialności deliktowej.

Niesporną okolicznością jest, że T. N. w dacie zawierania transakcji handlowych ze spółką "Chemirol", jak i w chwili obecnej, jest komandytariuszem spółki komandytowej "Rolman". Zgodnie z art. 22 § 1 ksh i 111 ksh odpowiada on za zobowiązania spółki do wysokości sumy komandytowej.

Natomiast R. N. w okresie zawierania umów sprzedaży był komplementariuszem spółki, ale przestał nim być po złożeniu zarzutów. Wobec powstania zobowiązań spółki w czasie, gdy był komplementariuszem za te zobowiązania ponosi odpowiedzialność bez ograniczeń - art. 22 § 1 ksh i 102 ksh (por. Grzegorz Gorczyński, Kilka uwag o tzw. zbyciu członkostwa w handlowych spółkach osobowych, Prawo Spółek 2001/7-8 str. 13 i następne).

Nie można podzielić zarzutów powoda, że "Rolman - R. N. - spółka komandytowa" wskutek zawarcia umowy w dniu 30 kwietnia 2002 r. uległa rozwiązaniu w trybie "art. 58 pkt 5 ksh", a umowa z tego dnia wykreowała nową spółkę z udziałem A. Sz. jako komplementariusza. Natomiast zarzut dotyczący nieistnienia "Rolman - R. N. - spółki komandytowej" jest nowym zarzutem, nie podnoszonym w toku postępowania przed Sądem I instancji. Nie wskazano przyczyn zgłoszenia tegoż faktu na tym etapie postępowania - art. 386 § 4 kpc.

Przyznać rację należy wywodom strony powodowej, że z aktu notarialnego sporządzonego w dniu 30 kwietnia 2002 r. przed notariuszem E. O. - B. nie wynika zmiana umowy spółki w kierunku dopuszczenia rozszerzenia jej składu osobowego o przyjęcie nowego komplementariusza - art. 115 ksh. Umowa spółki takiej możliwości nie przewidywała. Zmiana umowy spółki poprzez przystąpienie do niej z dniem 30 kwietnia 2002 r. A. Sz. i wystąpienie z tym samym dniem R. N. została zawarta pod rządami ksh. W myśl art. 620 § 1 ksh do oceny zdarzeń prawnych stosuje się przepisy obowiązujące w dniu, w którym zdarzenie to wystąpiło. Za takowe zdarzenie należy uznać zmianę treści stosunku prawnego łączącego wspólników, a więc zmianę umowy spółki. W takiej sytuacji uprawniona jest teza, że z przyjęciem nowego komplementariusza powinna być powiązana zmiana umowy spółki. Nadto zwrócić należy uwagę na jednoczesność wystąpienia skutku - z dniem "30 kwietnia 2002 r." - wystąpienia R. N. i wstąpienia A. Sz. (termin oznaczony w dniach kończy się z upływem ostatniego dnia - art. 111 kc). W dniu 30 kwietnia 2002 r. T. N. i A. Sz. - skutek w postaci wstąpienia do spółki A. Sz. w charakterze komplementariusza w dacie zawarcia aktu notarialnego jeszcze nie wystąpił - złożyli oświadczenie wyrażające zgodę na wystąpienie R. N. bez zachowania okresu wypowiedzenia. Konsekwencją tej treści postanowień umowy było zawarcie w tym samym dniu pomiędzy tymi samymi osobami w formie aktu notarialnego "umowy o wzajemnym rozliczeniu z występującym wspólnikiem."

W ocenie Sądu Apelacyjnego umowy zawarte w dniu 30 kwietnia 2004 r. niewątpliwie dotknięte są wadliwościami, jednakże zawarcie ich nie wywarło skutku w postaci utraty bytu prawnego spółki komandytowej "Rolman". Spółka ta nie uległa rozwiązaniu z uwagi na treść umów zawartych w dniu 30 kwietnia 2004 r. Przytaczane przez stronę powodową argumenty mogłyby dowodzić nieważności umów zawartych w formie aktów notarialnych w dniu 30 kwietnia 2004 r., a więc zmian nimi wprowadzonych. W takiej sytuacji stosunek prawny wyznaczałaby umowa spółki z 22 sierpnia 1997 r.

Zarzuty podnoszone przez powoda, dotyczące nieprawidłowości przy zawieraniu umowy zmieniającej umowę spółki, nie mogły doprowadzić do ustalenia, że odpowiedzialność pozwanych za zobowiązania spółki jest "wyłączna" i "niezależna" od odpowiedzialności spółki "Rolman", czy też, iż wykazano tym sposobem bezskuteczność egzekucji z majątku spółki.

Jest bezsporną natomiast okolicznością, że powództwo przeciwko spółce komandytowej "Rolman" do daty zamknięcia rozprawy przed Sądem Apelacyjnym, nie zostało wytoczone.

W świetle rozwiązania przewidzianego art. 31 § 2 ksh fakt ten nie ma znaczenia prawnego przy dochodzeniu przez wierzyciela należności od wspólników, bowiem ustawodawca przewidział możliwość wytoczenia powództwa przez wierzyciela spółki przeciwko wspólnikom niezależnie od tego czy wcześniej, równolegle, czy też późnej, zostało wytoczone takie powództwo przeciwko spółce.

Rozpoznając tak wniesioną sprawę w postępowaniu rozpoznawczym sąd nie bada występowania przesłanki subsydiarnej odpowiedzialności wspólników, a więc wymienionej art. 31 § 1 ksh. Subsydiarność odpowiedzialności rzutuje nie na powinność świadczenia przez wspólników, ale na kolejność zaspokojenia wierzyciela z określonych mas majątkowych. Występowanie przesłanki bezskuteczności egzekucji jest przedmiotem badania na etapie postępowania o nadanie klauzuli wykonalności - por. Andrzej Herbet, Odpowiedzialność wspólników za zobowiązania handlowych spółek osobowych - zagadnienia materialnoprawne, Rejent, 2003/6 str. 57 - 65.

W sprawie wniesionej przeciwko wspólnikowi może on - zgodnie z art. 35 ksh - zgłaszać zarzuty przysługujące spółce przeciwko wierzycielowi.

Tego rodzaju zarzuty w toku postępowania były przedkładane przez pozwanych. (...)

Sąd Apelacyjny podzielił ustalenie Sądu I instancji, że M. Sz. był uprawniony do zawierania umów w imieniu spółki "Rolman". Bezspornym jest, że w okresie, w którym miała miejsce dostawa towaru, pełnił on funkcję dyrektora i zgodnie z zakresem czynności, podpisanym przez komplementariusza, a więc osobę uprawnioną w tym czasie do reprezentacji spółki, miał prawo zawierania umów w imieniu spółki. Taki zapis zakresu czynności dawał podstawę do ustalenia, że w powyższym zakresie dysponował on pełnomocnictwem do działania w imieniu spółki. M. Sz. potwierdzał również odbiór dostarczonego spółce towaru. Konsekwencją tej treści ustalenia jest przyjęcie, że spółka "Rolman" zakupiła i odebrała towar w takiej ilości, jaki wynika z tych faktur, które zostały podpisane przez M. Sz.

T. N. jako komandytariusz nie wykazał, aby był osobą uprawnioną do reprezentowania spółki, a więc zawierania w jej imieniu umów, jak i udzielania pełnomocnictwa do ich zawierania M. Sz., czy też J. K. (...)

Reasumując, zarzuty podnoszone przez R. N. skutkowałyby oddalenie powództwa co do kwoty 3.247,47 zł.

Wspólnym zarzutem obydwu pozwanych, podniesionym w końcowym etapie postępowania przed Sądem Okręgowym, był zarzut przedawnienia roszczenia przeciwko spółce "Rolman". Słusznie skarżący podnoszą, że do tego zarzutu Sąd I instancji w ogóle się nie odniósł, a więc doszło do naruszenia przepisów proceduralnych wskazanych w apelacjach pozwanych.

Sąd Apelacyjny jako Sąd merytorycznie rozpoznający sprawę w takiej sytuacji zmuszony jest tenże zarzut rozpoznać. (...)

Pozwani odpowiadają za zobowiązania spółki komandytowej solidarnie ze spółką, z tym, że taka ich odpowiedzialność ma charakter odpowiedzialności subsydiarnej, której definicję zawiera art. 31 § l ksh.

Dłużnikiem spółki "Chemirol" jest spółka "Rolman", która odpowiada za ten dług jako za dług własny (strona umowy sprzedaży).

Z mocy art. 22 § 2 ksh za ten dług, ale nie jako dług "własny", ale dług "cudzy" odpowiadają wspólnicy. Solidarność odnosi się zatem do "odpowiedzialności". "Odpowiedzialność" ta ponadto ma charakter akcesoryjny w stosunku do odpowiedzialności spółki. Ta cecha tej odpowiedzialności jest istotna w kontekście podniesionego zarzutu przedawnienia przez pozwanych wspólników w sytuacji niewytoczenia sprawy przez wierzyciela przeciwko dłużnej spółce.

Wytoczenie sprawy o zapłatę ceny za sprzedany spółce "Rolman" towar przeciwko wspólnikom tejże spółki przerwało bieg przedawnienia przeciwko osobom odpowiadającym solidarnie ze spółką, nie przerwało natomiast biegu przedawnienia przeciwko dłużnikowi spółki "Chemirol". Akcesoryjności odpowiedzialności wspólników nie sprzeciwia się regulacja przewidziana art. 372 kc. Inaczej mówiąc ten przepis znajduje zastosowanie w relacji odpowiedzialności "wspólnicy - spółka". Bieg przedawnienia roszczenia spółki "Chemirol" przeciwko spółce "Rolman" miał miejsce pomimo toczenia się sprawy o zapłatę przeciwko pozwanym. Upływ terminu z art. 554 kc spowodował możność powołania się przez wspólników odpowiedzialnych "akcesoryjnie" i subsydiarnie na podstawie art. 35 § 1 ksh na zarzut przedawnienia, który przysługiwałby spółce "Rolman" przeciwko wierzycielowi - spółce"Chemirol". Podniesiony zarzut przedawnienia nie jest "własnym" zarzutem wspólników, ale zarzutem spółki, który z mocy przepisu art. 35 § 1 ksh, odrębnie regulującego odpowiedzialność wspólników spółki komandytowej od przewidzianej w kc odnośnie zobowiązań solidarnych, umożliwia pozwanemu wspólnikowi powołanie się na niego. Zmierzał on do ubezskutecznienia roszczenia spółki "Chemirol" przeciwko spółce "Rolman", a w konsekwencji akcesoryjnej odpowiedzialności pozwanych. Na skuteczność jego podniesienia nie ma żadnego wpływu okoliczność, że nastąpiło to w trakcie toczącego się postępowania przeciwko wspólnikom - upływ terminu nastąpił po wniesieniu pozwu przeciwko pozwanym. Strona powodowa nie powoływała się na zrzeczenie się zarzutu przedawnienia przez spółkę "Rolman", jak i uznanie roszczenia przez osobę uprawnioną do reprezentowania spółki, a więc zarzuty niweczące zgłoszony zarzut przedawnienia, czy też powodujące przerwę biegu przedawnienia. W świetle okoliczności występujących w sprawie należało przyjąć, że pozwani mogli skutecznie przedstawić zarzut przedawnienia przysługujący spółce "Rolman", tym samym unicestwić żądanie skierowane przeciwko nim o zapłatę ceny za dostarczony towar (por. Andrzej Herbet, Odpowiedzialność wspólników za zobowiązania handlowych spółek osobowych - zagadnienia materialnoprawne, Rejent 2003/6 str. 41 i następne; Katarzyna Wręczycka, Dochodzenie roszczeń od wspólników spółki jawnej i jej wspólników, Przegląd Sądowy 2003/6 str. 38 - 39). (...)

Podzielenie wniosków apelacji pozwanych uniemożliwia uwzględnienie apelacji strony powodowej.

Odnosząc się do niej skrótowo podnieść należy, że zasługuje na aprobatę ustalenie Sądu Okręgowego w przedmiocie braku podstaw do obciążenia spółki należnością z faktury nr 2112/2001 w wysokości 762,50 zł.

Jeżeli natomiast chodzi o ograniczenie w prowadzeniu egzekucji zasądzonej pkt II sentencji wyroku należności to w przypadku uznania bezzasadności apelacji pozwanych zachodziłaby podstawa do uchylenia poczynionego zastrzeżenia.

Sąd Apelacyjny podziela stanowisko prezentowane przez doktrynę, że wystąpienie przesłanki uzależniającej odpowiedzialność subsydiarną wspólników - bezskuteczność egzekucji z majątku spółki - badane jest w fazie postępowania o nadanie tytułowi egzekucyjnemu przeciwko wspólnikom klauzuli wykonalności (bezskuteczność egzekucji jako zdarzenie prawne, od zaistnienia którego zależy wykonanie tytułu egzekucyjnego - art. 786 § 1 kpc) - por. Andrzej Herbet, Odpowiedzialność wspólników za zobowiązania handlowych spółek osobowych - zagadnienia materialnoprawne, Rejent 2003/6 str. 60; Katarzyna Wręczycka, Dochodzenie roszczeń od wspólników spółki jawnej i jej wspólników, Przegląd Sądowy 2003/6 str. 47; Marcin Szwanenfeld, Subsydiarną odpowiedzialność wspólników, Monitor Prawniczy 2004/12 str. 566-567) Za przyjęciem takiej wykładni art. 31 § 1 ksh przemawia też treść art. 778[1] kpc, wprowadzonego ustawą z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych.

Utrzymując nakaz zapłaty jak w pkt II wyroku i nie uwzględniając zarzutu przedawnienia Sąd Okręgowy dopuścił się naruszenia art. 35 § 1 ksh w zw. z art. 103 ksh oraz art. 554 kc w zw. z art. 117 § 2 kc poprzez ich niezastosowanie.

Zachodziły więc podstawy do zmiany wyroku w zaskarżonej przez pozwanych części i uchylenia nakazu zapłaty w całości. (...)

Apelacja powodowej spółki w takiej sytuacji podlegała oddaleniu - art. 385 kpc.


 

Zakładanie, przekształcenia, rejestracja spółek

Uchwała Sądu Najwyższego - Izba Cywilna

z dnia 5 sierpnia 2004 r.

III CZP 41/2004

W świetle art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz. U. 2003 r. Nr 60 poz. 535 ze zm.) ogłoszenie upadłości spółki jawnej nie uzasadnia uwzględnienia wniosku wspólnika o ogłoszenie jego upadłości, jeżeli wierzyciele spółki nie domagali się zaspokojenia od niego swoich wierzytelności.


 

Sędzia SN Antoni Górski (przewodniczący)

Sędzia SN Jan Górowski

Sędzia SN Zbigniew Strus (sprawozdawca)  

Sąd Najwyższy w sprawie z wniosku Waldemara B. o ogłoszenie upadłości Waldemara B., po rozstrzygnięciu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu jawnym w dniu 5 sierpnia 2004 r., przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Jana Szewczyka, zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Okręgowy w Toruniu postanowieniem z dnia 13 maja 2004 r.:

"Czy w świetle art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. - Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz. U. 2003 r. Nr 60 poz. 535 ze zm.) ogłoszenie upadłości spółki jawnej uzasadnia uwzględnienie wniosku wspólnika o ogłoszenie jego upadłości także wówczas, gdy wierzyciele spółki nie domagali się zaspokojenia od niego swoich wierzytelności?" 

podjął uchwałę.

Uzasadnienie

Zagadnienie prawne sformułowane w postanowieniu Sądu Okręgowego wyraża wątpliwości tego Sądu powstałe przy rozpoznawaniu zażalenia Waldemara B., wspólnika "K." B. i C., spółka jawna na postanowienie Sądu Rejonowego, oddalające jego wniosek o ogłoszenie swojej upadłości. Wniosek tego wspólnika o ogłoszenie upadłości spółki został uwzględniony, a podstawą odmowy ogłoszenia jego upadłości było ustalenie, że jest on wprawdzie niewypłacalny lecz majątek nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania.

Rozpoznanie wniosku dotyczącego Waldemara B. zostało oparte na wnioskowaniu, że ogłoszenie upadłości osobowej spółki handlowej nie pociąga ogłoszenia upadłości wspólników jako skutku koniecznego, ponieważ wymagane jest również zaistnienie przesłanek upadłości po ich stronie. Niewypłacalność spółki powoduje bezskuteczność egzekucji i w konsekwencji odpowiedzialność subsydiarną jej wspólników. Niespłacanie długów spółki przez wspólnika wypełnia hipotezę art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. - Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz.U. 2003 r. Nr 60 poz. 535 ze zm.), wskutek czego spełniona zostaje przesłanka ogłoszenia (na wniosek) również jego upadłości.

Wynikiem przedstawionego wnioskowania jest w ocenie Sądu Okręgowego automatyzm upadłości wspólników spółki jawnej w razie ogłoszenia jej upadłości, prowadzącego - jak stwierdził Sąd Rejonowy - do niewypłacalności wspólników. Sąd drugiej instancji krytycznie ocenił taki wynik wykładni przepisów mających zastosowanie. W szczególności Sąd Okręgowy podważył założenie, że wierzyciel nie może dochodzić roszczeń (od wspólników) zanim egzekucja z majątku wspólnego okaże się bezskuteczna.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Analizując subsydiarną odpowiedzialność wspólników spółki jawnej, Sąd Okręgowy wyraził zapatrywanie, że w świetle art. 31 § 1 ksh stanowiącego, iż wierzyciel spółki może prowadzić egzekucję z majątku wspólnika w przypadku, gdy egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna, odpowiedzialność wspólnika powstaje nie w razie niewypłacalności spółki, lecz na etapie egzekucji. Stanowi o tym przepis art. 22 § 2 ksh mówiący, że wspólnik odpowiada za zobowiązanie spółki bez ograniczenia całym swoim majątkiem solidarnie z pozostałymi wspólnikami oraz ze spółką. Unormowanie to pozwala twierdzić, że odpowiedzialność wspólnika istnieje niezależnie od tego, czy egzekucja z majątku spółki jest bezskuteczna. Na rzecz takiej wykładni stosunku zobowiązaniowego istniejącego między wierzycielem spółki a jej wspólnikami przemawia unormowanie z art. 31 § 2 ksh, zgodnie z którym ograniczenie wszczęcia egzekucji z majątku wspólnika warunkiem jej bezskuteczności z majątku spółki nie stanowi przeszkody do wniesienia powództwa przeciw wspólnikowi. Dopuszczalność wytoczenia powództwa oznacza, że dług wspólnika istnieje, jest wymagalny (w rozumieniu przyjętym w wyroku składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 12 lutego 1991 r. III CRN 500/90 OSNCP 1992/7-8 poz. 137) i nadszedł termin jego zapłaty stosownie do art. 455 kc. Można dodać, że zazwyczaj będzie wynikał z wezwania wspólnika do zapłaty lub doręczenia mu odpisu pozwu.

Zobowiązanie wspólnika nie ma więc charakteru naturalnego i powinno być spełnione w terminie, a wierzycielowi w razie odmowy spełnienia żądania pozostaje wybór domagania się ogłoszenia upadłości lub wszczęcia postępowania egzekucyjnego uwarunkowanego wykazaniem dodatkowej przesłanki, tj. bezskuteczności egzekucji z majątku spółki.

Z przedstawionego wywodu wynika, że żądanie ogłoszenia upadłości wspólnika spółki jawnej nie jest uzależnione od uprzedniego wszczęcia postępowania upadłościowego wobec spółki. Samodzielność tych dwóch podmiotów akceptowana przez Sądy obu instancji wymaga odrębnego ustalenia wymagalności (terminów zapłaty) ich zobowiązań. Nieprawidłowe było zatem zapatrywanie Sądu Rejonowego, który niewypłacalność wspólnika wywiódł z ogłoszenia upadłości spółki, a nie ziszczenia się terminu zapłaty przez niego długu spółki.

Z tych względów Sąd Najwyższy rozstrzygnął przedstawione zagadnienie, jak w uchwale (art. 390 kpc).


 

Zakładanie, przekształcenia, rejestracja spółek

Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Poznaniu

z dnia 14 maja 2003 r.

I ACz 984/2003

Zgodnie z art. 31 § 1 ksh wierzyciel spółki jawnej może prowadzić egzekucję z majątku wspólnika, gdy egzekucja z majątku spółki jest bezskuteczna (subsydiarna odpowiedzialność wspólników). Fakt wszczęcia postępowania układowego wobec spółki i zawieszenia postępowania (art. 29 § 2 zd. 2 Prawa(1) układowego) nie czyni egzekucji bezskuteczną.

Tytuł egzekucyjny wydany na podstawie przepisu art. 69 § 1 Prawa układowego zastępuje poprzednio wydany tytuł egzekucyjny, który z mocy prawa traci moc.


 

Zakładanie, przekształcenia, rejestracja spółek

Orzeczenie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna

z dnia 9 lutego 1963 r.

4 CR 129/62

Zobowiązanie jednego ze wspólników jawnych spółki do ponoszenia odpowiedzialności za drugiego wspólnika jawnego tej spółki za wszelkie straty spółki jest w świetle postanowień art. 85 § 1 i art. 88 kh(1) bezskuteczne wobec osób trzecich.